„Czy
pięcioletnia Dziewczynka może odkryć w swojej paszczy ruszający
się ząbek?” -
zadałam
to pytanie naszej Pani Dentystce na wizycie kontrolnej.
Pojawiło
się ono w mojej głowie któregoś pięknego dnia podczas śniadania.
Dziewczynka ugryzła swoją codzienną bułkę i wydała z siebie
odgłos pomieszanego bólu z zaskoczeniem. Nakazałam jej rozewrzeć
buzię i zajrzałam do środka chybocząc przednimi ząbkami w celu
sprawdzenia czy coś jest na rzeczy. I było. Dolne siekacze leciutko
zachwiały się. Moje zdziwienie popchnęło mnie ku poszerzeniu
wiedzy. Pomyślałam, że nie będę przeszukiwać internetu, lecz z
zaistniałą wątpliwością udam się do specjalisty. A, że wizytę
kontrolną miałyśmy dosłownie na dniach ...
Odpowiedź
Pani Dentystki brzmiała „tak”. Rozpoczęłyśmy rozmowę , z
której dowiedziałam się kilku ciekawych rzeczy, którymi
chciałabym się z Wami podzielić.
Nie
wiem czy wiecie o tym, ale zawiązki zębów, a także proces ich
mineralizacji rozpoczynają się już w życiu płodowym naszego
dziecka. Około 17 tygodnia ciąży ...
Proces
to długi, bo kończy się po narodzinach dziecka. Pierwsze mleczne
ząbki wyskakują w okolicy 6 m.ż. a ostatnie około 30 m.ż.
Dziecko posiada pełne uzębienie mleczne przed ukończeniem 3 lat.
Ząbki
mleczne znacznie różnią się od stałych m.in. kolorem, kształtem
i ułożeniem. Te pierwsze są bielutkie i ciasno ułożone jeden
obok drugiego. Korzenie mają rzadsze, ale dłuższe. A n=między ich
ramionami posiadają zawiązki tych drugich. Zęby stałe są
bardziej mleczno – żółte, bardziej owalne w kształcie i z
mocniejszymi korzeniami. Zdrowie zebów stałych bardzo zależy od
zdrowia mleczaków. Podkreślam BARDZO.
Panuje
błędne moim zadaniem przekonanie, że mleczakami nie należy sobie
głowy zawracać. Że są one słabe i w dodatku niedługo wylecą,
więc nie ma czym się przejmować. A właśnie ta „słabość”
powinna każdemu rodzicowi zapalić czerwone światło ostrzegawcze.
Nasza
Pani Dentystka w odpowiedzi na pytanie „od kiedy należy dbać o
zęby dziecka?” odpowiedziała, ze na etapie planowania ciąży.
Tak, tak. Dobrze przeczytaliście. To jakie ząbki będzie miał nasz
malec, a później duży dorosły człowiek, przyszła mama powinna
pomyśleć na samym początku. W jaki sposób może kobieta wpłynąć
na stan i rozwój uzębienia własnego potomka? A poprzez pielęgnację
własnej jamy ustnej.
Nie
należy omijać dentysty kiedy jesteśmy w ciąży. Kobieta przy
nadziei może, a nawet powinna leczyć zęby, jeśli jest taka
potrzeba. Może także bezpiecznie korzystać ze znieczulenia
miejscowego, gdyż nie przedostaje się ono do obiegu krwi, a zatem
nie dotrze również do maluszka. Także dieta mamy może wpłynąć
korzystnie na przyszłe ząbki dziecka, ich zmineralizowanie i
ukształtowanie. Od tego co mama zje zależy ich przyszła,
prawidłowa budowa.
Dbanie
o zdrowe zęby dziecka to także zapobieganie przeniesieniu bakterii
próchnicy z rodziców i innych bliskich osób na noworodka. Nie
namawiam do zaglądania do buzi wszystkim członkom rodziny, ale może
do delikatnego zasugerowania najbliższym, aby również udali się
do stomatologa.
Jak
dowiedziałam się podczas wizyty, w ciągu ostatnich 10 lat znacznie
wzrosła liczba kilkulatków z ząbkami zaatakowanymi próchnicą.
Istnieję jej dwa rodzaje:
- próchnica wczesna – pojawia się jak sama nazwa wskazuje wcześnie, tuż po tym jak pojawią się pierwsze zęby mleczne; atakuje siekacze a następnie kolejno pojawiające się zęby; szczególnie narażone są na nią dzieci wcześnie ząbkujące,
- próchnica okrężna – jest większą cholerą, bo długo pozostaje w ukryciu i w efekcie niszczy większy obszar zęba; rodzica powinna zainteresować początkowa faza pod postacią dość rozległej biało – żóltej plamy, która pojawia się najpierw tuż przy dziąśle, a następnie obejmuje cały ząb dookoła,
Mleczaki
należy leczyć i już. Usłyszałam kiedyś w rozmowie, ze przecież
można je usunąć i po problemie. Że po co zrażać dziecko do
dentysty na samym początku. Ale to nie tak. Zęby mleczne zanim
wypadną „trzymają miejsce” dla zębów stałych, są dla nich
jakby znakiem, ze właśnie tu powinien pojawić się kolejny ząb.
Przedwcześnie wyrwane mogą być przyczyną wad rozwojowych szczęki,
co w późniejszym czasie skutkuje leczeniem ortodontycznym. Sama
niestety jestem tego przykładem.
Wracając
do moich pierwotnych wątpliwości, czy Dziewczynce mogą już ruszać
się ząbki?
Ku
uciesze Dziewczynki – tak. Otrzymała ostatnio od Babci dośc fajną
książeczkę pt. „ ...” i zapragnęła kupić sobie „Żyrafkę”...

Mam szczęście ze mamy fajną dentystkę, bliskosciową, pracującą w duchu nvc...;) da się:)
OdpowiedzUsuńU nas ząb się rusza. Z tylu widać wyraźnie juz następnego- mamy przykaz: kiwać. Ale powstaje bunt- bo to buzia a Z. ma dość duza nadwrażliwość okolic ust- zaburzenia si nam zgotowały taki los:/ H. Ma przebarwione zeby i cos zaczyna sie w nich dziać. Niestety ogrom leków przyjmowanych w ciazy aię do tego przyczynił. Dentystka mówi, ze wystarczyłoby krótko dotknąć wiertłem i byłoby po sprawie ale H. Nadal jest mała. Moze nie utrzymać dość długo otwartej buzi itd. Wiec za namową lekarza- bardzo dbamy, szczotkujemy i czekamy na kolejną wizytę