Pomyślałam: "co za cholerstwo znowu wymyślili? jak tym razem nazwą moje pokolenie? kim staliśmy się i co Nam znowu odbiło?".
![]() |
| www.produktlokalny.pl |
Na szczęście nie jest tak źle, a nawet moim zdaniem bardzo dobrze.
Pani Marta Sapała, autorka tekstu, opisała w nim pokolenie nieco ode mnie młodsze, bo 20 - 30 latków, głównie mieszkańców dużych miast, świadomie wybierających życie za mniej.
Co to znaczy? Kim są ci ludzie?
To młodzi ludzie, którzy buntują się przeciwko tak naprawdę codzienności wszystkich z Nas - wzrostowi tempa życie, wszechogarniającemu konsumpcjonizmowi, ogłupiającym reklamom, mrugającym zewsząd obrazom, nieznośnemu hałasowi. Nie zgadzają się przemoc, wyzysk śmieciowych umów i nierówność.
Odrzucają niepotrzebne rzeczy, zjadające czas spacery po centrach handlowych, pracę w nadludzkich warunkach i godzinach, stres, hałas i pośpiech.
Postulują więcej czasu dla rodziny, przyjaciół i dla siebie, więcej przestrzeni w domu, wokół domu i w głowach, więcej pracy, ale dla innych i z innymi ludźmi ...
Brzmi nierealnie, wręcz przesadnie? Być może, ale pokolenie Zmiany istnieje naprawdę. Od jakiegoś czasu jestem świadkiem takich działań i bardzo żałuję, iż najwięcej dzieje się w dużych miastach.
Dla przykładu koleżanka Emilka w Białymstoku współtworzy Podlaską Zieloną Kooperatywę, w której wespół w zespół kupują zdrowe eko - jedzenie. Można? Można.
Dla Nas laików z pomocą przyjdzie internet, w którym aż roi się od stron i blogów w nurcie Zmiany. Dla amatorów noszenia w chustach, balkonowych ogródków, wymiany ubrań czy wspólnego czytania dzieciom dobranocek. Każdy znajdzie coś dla siebie, jeśli tylko oczywiście chce i potrzebuje włączyć się do wspólnoty.
Ja natychmiast skorzystam z informacji dotyczących budowy domu z gliny i słomy ... Tak, tak, takie blogi również już są :)
Pozdrawiam i bardzo jestem ciekawa czy macie wokół siebie takie inicjatywy, a może sami je współtworzycie?

Myślę, że wszelkie zmiany dążące do pozytywnej poprawy naszej egzystencji są korzystne zarówno dla nas samych, jak i społeczności w której się obracamy. Warunkiem jest oczywiście hierarchia wartości i zdrowy rozsądek. Pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńWażne, żeby zacząć , prawda?
UsuńJa to odbieram troszke inaczej My wyklęci,… proekologiczni.
OdpowiedzUsuńBłędne pojęcie ekologii szufladkuje ludzi jako fanatyków i radykałów.
Jedak czy są ku temu podstawy?
Zapraszam na bloga i do udziału w dyskusji na" http://wp.me/p48FAU-yU"