zbierałam się bardzo długo do napisania postu o "szmatach"
- jak mówią o nich wtajemniczeni członkowie, tzw. chustomaniacy :)
ja Nim nie jestem, jeszcze ... ( ale może przy następnym dziecku :)
moja córka ma już dwa i pół roku i raczej już nie bardzo nadaje się do noszenia w chuście, chociaż na plecach, myślę, ze jeszcze dałabym radę ( duża z Niej dziewczynka :)
nosiłam Ją krótko, acz z niekłamana przyjemnością, w kieszonece Hotslings,
o tórej juz pisałam na początku mojego blogowania, cudny, bliski,
tak razem we dwie czas, rozmarzyłam się na wspomnienie :)
o chustach do noszenia niemowlat i dzieci już nieco starszych, dawno nie było tak głośno. "Trend" rozprzestrzenił się w Polsce nareszcie i zamotanych coraz więcej na ulicach
i wybór chust mamy znakomity :)
Rodzime firmy, a włściwie pojedyńcze osoby naprawdę dają radę
towrzą własne, unikalne, a nawet już czasem kultowe wzory chust.
do mnie to przemawia: " dobre, bo polskie", a polskie chusty są naprwdę wyjątkowe.
dobre chusty to te:
- wykonane z naturalnych, certyfikowanych, wysokiej jakości materiałów, bez sztucznych i szkodliwych dla nas i dzieci dodatków,
- utkane specjalnym splotem skośno - krzyżowym, dzięki któremu rozciąga się po skosie, utrzymując dziecko w odpowiedniej pozycji;
- nie może być zbyt sztywna, gdyż przyniesie dziecku dyskomfort, musi być miękka, przewiewna i w miarę śliska w dotyku, co pomoże w odpowiednim wiązaniu:
- najlepsza chusta, to ta najprostsza - kawałek "szmaty", brak jaichkolwiek dodatków, kieszonek, suwaków, ułatwia jej użytkowanie :)
rodzajów chust jest baaaardzo wiele, najbardziej klasyczny podział to:
chusty "wiązane", "kłólowe" i "kieszonki",
wiązane możemy podzielić również na tkane i elastyczne,
plan Mam taki, że opiszę je wszystkie w kilku postach,
żeby nie było, że "szmat" nie szanuję i traktuje je pobierznie i lekko, dobrze?
a Wy moi drodzy, wiążecie? nosicie? lubicie?
xxx
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńnosicie i lubicie :)
OdpowiedzUsuńw moim mieście spotkałam tylko dwie chustonoszki w ciągu kilku miesięcy...
http://house-manager.blogspot.com/
na nosiłam Tymka w chuście Bebelulu...niestety tej firmy nie polecam :) tkanina przez dwa lata nie zmiękła i Tymek nie miał w niej takiego komfortu jak w innych (nie pamiętam firm, bo tylko je przymierzaliśmy). Dobrze taką chustę wziąć do ręki, a najlepiej byłoby zawinąć w nią dziecko i wtedy zdecydować się na zakup :)
OdpowiedzUsuńTak słyszałam, że Bebelulu było twarde, podobno trzeba wyprać i wyprasować ...ale na szczęście na rynku mamy bardzo duży wybór, więc może rodzeństwo Tymka będzie miało szansę :)
OdpowiedzUsuń