wszyscy moi kochani, którzy już zdążyliście mnie przekląć i wykląć,
bo choć obiecałam, że będę sumiennie pisała częściej od września,
a tu już nawet październik w pełni, a ja milczę ...
przepraszam i kajam się, ale to nie moja wina,
tzn. moja oczywiście, bo zamiast oszczędzać megabajty
na wpisy, Fb i inne normalne poczty,
to ja sobie przez kilka dni pooglądałam na YouTube kilka filmików
i historii i troszkę muzyki poleciało i pograło
i dostępna ilość transferu danych w moim pakiecie poszła się ... na spacer...
Internet poza tym, ze jest moją miłością i okienkiem przez które zaglądam do Was, jest także zmorą, gdy próbuję zamieścić jakieś zdjęcie ...
On się zawiesza ...
Koniec tłumaczenia, trzeba wziąć się za siebie, o
XXX

No! :D
OdpowiedzUsuń