ja przepraszam za tytuł, miało być śmiesznie a wyszło zapewne tak sobie, wybaczcie :)
ale temat posta już jak najbardziej poważny i prawdziwy,
oczywiście podpowiedziała mi go Sis, która jest nieocenioną skarbnicą i pomocną ręką
i głową i tak naprawdę, to chyba Ona powinna prowadzić ten blog :)
ale za to prowadzi inny i cudny - " gotowanie w rytmie disco " ( zajrzyjcie koniecznie :)
temat na dziś to TONGA i już piszę o co chodzi, a właściwie nosi :)
pamiętacie może takie specyficzne, niegdysiejsze siatki na mleko i bułki?
takie z dziurami, ze sznurka, posiadające nieodkrytą wręcz pojemność?
to właśnie jest nosidło TONGA,
tzn. nie wkładamy dziecka w taką dokładnie siatkę, ale "twór" na wzór ...
nosidło przypominające ową torbę na zakupy
funkcjonuje na zasadzie poucha czy chusty kółkowej,
przeznaczone jest dla dzieci od 4 miesiąca do około 3 lat ( 15 kg ), aleeeeeeeeeeee ...
wyróżniają Ją przede wszystkim rozmiary,
tzn. TONGI są tak małe, że mieszczą się nawet w kieszeni
lub kobiecej torebce też, np. kopertówce ;)
TONGA znakomicie ułatwia życie w sytuacjach kiedy Młode zawsze "sama",
ale nogi bolą i klops :)
mnie osobiście zauroczył i pomysł i design,
bardzo TONGĘ chcę i żałuję, ze nie wiedziałam o aukcji na Allegro,
która niedawno się zakończyła, bo jak się domyślacie, jeśli coś ma dopisek "Paris",
to w Polsce jeszcze tego nie uwidzisz i nie dostaniesz,
żałuję, ze nie posiadam osobistych przyjaciół we Francji :(
jak podoba Wam się TONGA?
xxx






Ojejaaaaaa...genialne:D I do tego sentymentalne wspomnienia:D bo co jak co, ale siatki takie pamiętamy;)
OdpowiedzUsuńświetne i wzory boskie. a ebay nie ratuje?
OdpowiedzUsuńTonga to swietny wynalazek. jest juz w Polsce :) zapraszam na www.sklepwkropki.pl
OdpowiedzUsuńhmm, wypadałoby podać linka do nieco przerobionego cudzego tekstu, z którego się korzystało - czytając miałam wrażenie, że skądeś taki opis mi jest znajomy, aż sprawdziłam...
OdpowiedzUsuńSklep francuski, do którego był w owym tekście i komentarzu odnośnik, oferuje wysyłkę tongi do Polski.