Ostatni weekend spędziłam w Stowarzyszeniu Doula w Polsce na wolontariacie
( tak, tak :) podczas szkolenia dla nowych Doul.
Zgłosiłam się z premedytacją i przyjemnością, chciałam poczuć
i chłonąć niepowtarzalną atmosferę tego miejsca,
które tworzą niesamowite i wyjątkowe kobiety: Gosia, Maryja, Marta ...
Brak słów ... Kobiety przewodniczki ...
Młody narybek uczestniczący w szkoleniu - niesamowita energia,
mimo długich godzin spędzonych aktywnie, zarażała i motywowała.
Wyjechałam stamtąd nasycona, naładowana i z głodem na więcej :)
a także z książka ( zawsze przywożę Paszczakowi książki z podróży :)
"Kołysanka o piersiach mamy" to pozycja obowiązkowa dla dzieciaków i mam ,
które tak jak my pomimo, że nie stołujemy się mlekiem mamy, kochają się przytulać, czasem bawić w dzidziusia, czasem "urodzić" się jeszcze raz
i popatrzeć głęboko w oczęta, bez słów ... tak po prostu ...
Wiele śpiewaliśmy kołysanek. Tej nie śpiewamy, tylko czytamy,
lecz melodia zapisana w treści tej książeczki
w połączeniu z genialnymi ilustracjami, co dzień kołysze nas do snu ...
Monica Calaf ujęła w słowa magię, która dzieje się pomiędzy mamą i dzieckiem
w chwili narodzin, ale i na co dzień. Jest tu odrobina naturalnej fizjologii oraz ogromna dawka emocji, codzienne działania "nieograniczonej" karmieniem mamy i wyjątkowe chwile we dwoje. Jeśli ktoś już głośno zakrzykną "a co z ojcem dzieci !?! ". Jest i ojciec, a jakże śpi tuż obok :)
Polecam Wam serdecznie "Kołysankę o piersiach mamy" i przyznam się po cichutku, ze nie spodziewałam się, że tak bardzo mnie zauroczy :)



mamy tę książkę i polecamy:)
OdpowiedzUsuńPiękna pozycja!!
OdpowiedzUsuń