![]() |
| to Ja i moje Dziecię :D |
walentynki, walentynki ...
ktoś obchodzi, a ktoś nie, ktoś jeden lubi, a drugi nie, ktoś uważa, inny nie szanuje ...
wolna wola i wybór także,
a mnie ten "inny" dzień natchną do napisania i "wytłumaczenia" się :)
ostatnio mnie nie ma w blogosferze ...
wiem i przepraszam, ponieważ jak już się wzięło i zaczęło pisać
i wymądrzać się przed ludźmi,
to należałoby być konsekwentnym i robić to jeśli już nie codziennie,
to przynajmniej dość regularnie ...
a tu proszę, zawiodłam i lekko się kajam, ale naprawdę, naprawdę luty okazał się szalonym miesiącem, a przecież miał być ogórkowym i powinien zapanować marazm i czas miał się wlec jak ślimak i miałam tyleeee planów i zajęć i zaległości ...
po pierwsze: dziecię choruje, a nie jest bystrym przedszkolakiem, to znaczy powinna być i uczęszczać, ale pewnie to znacie z autopsji, więc nie będę się rozwodzić,
bo wyjdę na łamach przez siebie stworzonych na "matkę zrzędę"
po drugie: właśnie w pracy miało być dużo spokoju, a jakoś sama nie wiem skąd i dlaczego tak dużo się dzieje, nie zrozumcie mnie źle, nie narzekam, ale chciałam troszkę w spokoju poczytać... wiem jak to brzmi, bo przecież w pracy się pracuje, a nie czyta, ale moje ukochane miejsce pracy jest dość specyficzne :)
zobaczcie sami klikając na obrazek :)
is stronka na FB ( dla wytrwałych :)
po trzecie: chcę czytać, bo chcę się przygotować ... zdradzę Wam w tajemnicy, zostałam przyjęta na szkolenie w Fundacji Rodzić po Ludzku
pt."Wspierające towarzyszenie kobiecie rodzącej - podstawowe umiejętności w pracy douli" ...
na które bardzo się cieszę, bo po pierwsze uwielbiam szkolenia w Fundacji, za wszystko, za wiedzę, umiejętność jej przekazywania, za inspiracje, ludzi i wyjątkowy klimat :)
a po drugie, mam nadzieję, że ten kurs pomoże mi wzmocnić w sobie pewność,
że idę dobrą drogą, żę wiem i ze mogę ...
a dziś życzę Wam moi kochani słodkich dni ♥


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz