dziś stanęłam przed kolejnym wyzwaniem ( już po raz drugi tak naprawdę )
czyli "oznakowaniem" ubranek mojej córci,
przed częściową przeprowadzką do przedszkolo - żłobka ...
jutro rano wybieramy się we dwie po listę rzeczy niezbędnych dla przyszłego przedszkolaka
i tak naprwdę dowiem się co i w jakiej ilości i ile to będzie kosztowało :(
już wiem, ze na bank potrzebujemy:
dwóch kompletów pościeli ( rozmiar niewiadomy na razie ), dwóch piżamek,
ubranka na zmianę, kapci, przytulanki ( ale ta zawsze będzie chodziła z Nami ), szczotki, pasty i kubeczka i ... reszta jutro...
nauczona poprzednim krótkim, bo trzymiesięcznym epizodem super żłobkowym,
już wiem, ze marker na ubraniach to słaba metoda :)
poszukałam wtedy i znalazłam i postanowiłam dziś podpowiedzieć i Wam,
ze istnieją takie super rzeczy na świecie jak "wprasowywanki", do ubranek.
Nie każda firma jak np. H&M, myśli o tym, ze ubranka mogą się zamieniać miejscami szczególonie w przedszkolach ;)
jest taka fajna strona http://www.podpisane.pl/ ,
gdzie wyratują Was z opresji ( jeśli np. macie potworny charakter pisma :)
Podpisane.pl oferują Nam rodzicom personalizowanie wszystkiego co dziecię zabiera ze sobą w tej przygodzie życia jakim jest przedszkole, żłobek czy na przykład wyjazd na kolonie...
Na ich stronie znajdziemy również naklejki do butów, zawieszki, stempelki, kotyliony i wiele innych zaskakujących rzeczy, ale nie zdradzę Wam nic więcej, koniecznie zajrzyjcie na Ich stronę.
A oto kilka przykładów:
1. Wprasowywanki w wersji normal i "de lux" :)
2. Naklejki na sprzęty przedszkolne
3. Naklejki na alergię !!!
4. Stemple do ubrań ( jakoś je już uwielbiam :)
I like it !!! :D
PS. ile dzieciaków jest w grupie waszych pociech? Dowiedziałam się, że w naszej grupie dwulatków będzie ich aż 33 sztuki ...
xxx






REWELACJA!!! skorzystam na 100% :) mój dwulatek też się już przedszkolakuje i mam ten sam problem! Najzabawniejsze są momenty kiedy chcę mu na metce wpisać imię a tam już jakieś jest, bo prawie wszystkie ciuszki mamy używane :D Ale wprasowywanki są REWELACYJE :)
OdpowiedzUsuńMy dodatkowo mamy podpisane wszystkie piachowe zabawki Tymka i niejednokrotnie pomogło to nam, kiedy inne dziecko z płaczem biegło do babci mówiąc, że zabieramy jego zabawkę :) Jedno zerknięcie pod spód i wszystko jasne :) Dziękuję za ten pomysł!!!
REWELACJA !!! pomysł, z podpisaniem zabawek do piasku, bomba i przekazuję go natychmiast dalej, bo takie sytuacje niestety należą do regularnych ;)
OdpowiedzUsuńSwietny pomysl ;)) Co prawda moja Dusia do przedszkola sie nie wybiera, ale jeszcze wszystko przed nami ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i zapraszam www.dusiocentryzm.blogspot.com ;) Asia i Nadia ;)
na początku mialam wprasowanki z napisem Olaf, a później już mi się odechciało i pisałam markerem na wszywkach wielkie OLAF, szczególnie na jego spodniach przeciwdeszczowych i kaloszach, bo lubiły ginąć:)
OdpowiedzUsuń