A dziś mnie natchnęło na kartoniki, w wersji maxi ...
Wyczytałam ostatnio i zachwyciłam się, jak to ja w mam zwyczaju
i gdyby nie brak środków, moje dziecię nie miałoby się jak ruszyć w swoim pokoiku ...
Jak wspominałam już wcześniej osobiście uwielbiam skandynawski design
( i to nie koniecznie pod marką IKEA, chociaż ją bardzo lubię ),
a kocham nad życie projektantów polskich,
szczególnie spod znaku ekologii i jak najbardziej lekkiego rodzimego folku.
Ale nie oto, nie oto ...
od której nie mogłąm oderwć oczu :)
Pufki są małe - 15 cm wys. i 35 cm. śr., i duże - 35 na 40 cm.; 120 i 160 zł,
Siedziska po raz pierwszy ujrzały światło dzienne na Jarmarku w1500 m2 do wynajęcia
i podobno ( bo mnie tam niestety nie było tym razem ) dzieciaki zwariowały :)
Ja też oszalałam, a WY?
I jeszcze kilka sztuk wytworów KARTOONI:
WALT - komoda z dobrą energią
FRAGILE - dom dla płyt CD
Komoda, jak kobieta tajemnicza
Na książki z obrazkami i bez, czyli regał MAJKA
( mój osobisty faworyt :)
I powiedzcie, jak tu nie przemeblowywać stale pokoju dziecka?
I własnego :), bo MAJKĘ postawiłabym u siebie :)
xxx






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz