16 maj 2016

#ODWIEDZINY MINYNINY - FESTIWAL KSIĄŻKI ARTYSTYCZNEJ DLA DZIECI W BIAŁYMSTOKU

Słowo "festiwal" wywodzi się od łacińskiego słowa "festivus", które oznacza "czas radosny, świąteczny". Tak właśnie czułyśmy się w niedzielę 8 maja na Festiwalu Dziecięcej Książki Artystycznej w Białymstoku - radosne i świąteczne.

"Litera i typografia" tegoroczne hasło przewodnie Festiwalu Artystycznej Książki dla Dzieci

Długo czekałam na taka imprezę w naszym regionie. Mam takie wrażenie, że do Białegostoku wiele rzeczy dociera z opóźnieniem. Tak było w przypadku domów handlowych, stadionu, dużych kin, czy właśnie ciekawych wydarzeń kulturalnych. Z jednej strony to fantastycznie, że w Polsce istnieje jeszcze takie "dziewicze" miasto wojewódzkie, w którym jeszcze wiele da się zdziałać. Z drugiej mam podejrzenie, że młodzi ludzie z Białegostoku nie są z tego powodu zbyt szczęśliwi.

ilustrowana Galeria Arsenał
Ale na szczęście co się odwlecze to nie uciecze. Mamy więc i my podlasianie swój własny festiwal książki dla dzieci. I to nie byle jaki, bo skupiający w niewielkich metrażowo wnętrzach Galerii Arsenał samych najciekawszych autorów i wydawców z nurtu tzw. książki alternatywnej. Na festiwalowy kiermasz zawitały m.in. takie wydawnictwa jak: Wytwórnia, Dwie Siostry, Zakamarki, Babaryba i wiele innych, prezentujących książki nie dość że mądre, to jeszcze pięknie ilustrowane, ciekawe, inne. W jednym miejscu, dosłownie na wyciągnięcie ręki mieliśmy te wszystkie tytuły, które na co dzień oglądamy w internecie, bo niestety nasze księgarnie takie książki dla dzieci mają tylko na zamówienie. 

W tym miejscu bardzo chciałabym podziękować paniom bibliotekarkom z Miejskiej Biblioteki Publicznej w Hajnówce za możliwość zamówienia wymarzonych książek. Kiedy Dziewczynka chce przeczytać jakąś wybraną książkę, a nie ma jej w bibliotecznym katalogu panie od ręki i w towarzystwie dziecka zamawiają wybraną książeczkę, a za najdalej dwa tygodnie możemy ją mieć w domu i czytać przed snem.

Ale wracając do festiwalu ...

Tematem tegorocznego, pierwszego spotkania z książką dziecięcą była "Litera i typografia". Na licznych warsztatach i wydarzeniach towarzyszących mali i duzi odbiorcy mieli szansę z bardzo bliska przyjrzeć się pracy artystów ilustratorów i autorów książek, porozmawiać z nimi osobiście, czy poprosić o autograf. Dzieciaki miały możliwość aktywnie uczestniczyć m.in. w powstawaniu komiksu (warsztaty z Tomaszem Samojlikiem), malowały nasza planetę z lotu ptaka wspólnie tworząc ilustrację obrazującą naszą wielokulturową planetę (zajęcia z Nezką Satkow, autorką ilustracji do książek wydawnictwa Poławiacze Pereł), poznawały proces tworzenia książki od podstaw (warsztat "Skąd się biorą książki" z Piotrem Karskim). Gościem specjalnym festiwalu był znany młody polski grafik, autor m.in. wyjątkowej książki "Typogryzmoł", laureat zeszłorocznej nagrody Minister Sztuki za swoją działalność oświatową Jan Bajtlik.

Bezpieczne narzędzie w rękach dzieci
I tak powstała planeta Ziemia
A tak dziecko tworzy swój świat
Bohaterowie zamieszania, czyli dzieciaki i Nezka Satkow
W procesie twórczym
A niektórych to chyba poniosło ;)

Nie lada gratką okazał się stary warsztat drukarski. Dzięki uprzejmości Muzeum Sztuki Drukarskiej i Papiernictwa w Supraślu mogliśmy własnoręcznie wykonać papier czerpany i zobaczyć jak stara drukarska maszyna z XIX wieku radzi sobie z drukiem. Radzi sobie świetnie :)

O tym, że publiczność dopisała świadczył choćby fakt, że do toalety ustawiały się kolejki. Wolnych miejsc na warsztaty dla dzieci nie było już po godzinie od momentu w którym rozpoczęły się internetowe zapisy. Bardzo cieszę się, że miałam możliwość spędzenia z dziećmi niedzieli "z książką w tle i w dłoni". To była ogromna przyjemność czuć zapach papieru i druku oraz oglądać dzieciaki w ferworze procesu twórczego. Efekt jest taki, że od tygodnia moja córka rysuje własny komiks. Kto z was zgadnie, kto jest głównym bohaterem? :)

Bardzo dziękuję organizatorom za tak udane wydarzenie i do zobaczenia za rok :)

Ps. Nasze skarby z festiwalu:

"Hilda i troll" Luke Pearson wyd. Centrala
"Mój cień" Melanie Rutten wyd. Wytwórnia

3 komentarze:

  1. Ahh szkoda że to przegapiliśmy, wygląda super.

    OdpowiedzUsuń
  2. No to prawda, ekstra sprawa, też przegapiłem to, no ale zawsze jest blog, na którym można wszystko nadrobić. Miałem wogóle akcje na takim podobnym festiwalu, że okradziono mnie. No ale wiadomo, że od razu zadzwoniłem po adwokata ze Szczecina i tyle. Raz dwa wszystko załatwił i sprawa rozwiązała się szybko.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...