24 mar 2016

JAKI ROWER WYBRAĆ DLA 7 LATKI?

Chciałabym, abyście na chwilę powrócili myślami do swojego dzieciństwa. Przypomnijcie sobie jak wyglądał wasz pierwszy rower?  A o jakim marzyliście? Ja zawsze chciałam mieć taki różowy, z mnóstwem trzepoczących na wietrze wstążek i tasiemkami zaplecionymi pomiędzy szprychami. Taki wypisz wymaluj jak w amerykańskim serialu " Cudowne lata". Rzeczywistość wyglądała jednak zupełnie inaczej. Po moim starszym bracie odziedziczyłam rower Pelikan w kolorze niebieskim. I wiecie co? Trochę DIY (wplotłam wstążki, pomalowałam dzwonek na różowo) i mnóstwo dziecięcej wyobraźni wystarczyły do tego, że dziś wspominam mój rower jako najfajniejszy na świecie. Aha, miał białe siodełko :)



Dziś dziewczynka ma 7 lat, 119 cm wzrostu i już na poprzednich wakacjach wiedziałam, że w tym troku będę musiała kupić jej nowy rower. Do tej pory z własnych funduszy zakupiłam jedynie rowerek biegowy, który znakomicie służy ukochanej siostrzyczce Dziewczynki. Pierwszy pedałowiec użytkowaliśmy dzięki starszemu bratu, a drugi w spadku po przyjacielu. Teraz przyszedł czas na samodzielną decyzję. Musze dokonać jej mądrze, bo rower dla dziecka w tym wieku posłuży mu prawdopodobnie przez najbliższych 5 lat. Na brokat i naklejki z Hello Kitty nie ma więc miejsca. Przez ten czas gust małej dziewczynki może zmienić się o 180 stopni. Prawda?

Postanowiłam zapytać mojego znajomego, który dość dobrze zna się na rowerach na co szczególnie powinnam zwrócić uwagę wybierając rower dla 7 latki. Przeczytajcie co mi poradził:

RODZAJ - rower górski, miejski, czy bardziej wyspecjalizowany w jeździe wyczynowej BMX lub rower szosowy. Warto zastanowić się chwilę gdzie będziecie jeździć najczęściej. W naszym przypadku rower górski sprawdzi się doskonale, ponieważ my jeździmy po lesie.

ROZMIAR KÓŁ - dla dziecka w wieku "okołoszkolnym" (7-12 lat) i wzroście od 120 do 145 cm, rekomendowane są rowery z kołami o rozmiarze 24". Polecam przymierzyć, dać dziecku przejechać się po podwórku, wpasować w siodełko. Pamiętajmy, to będzie jego rower, nie wasz ;)

WAGA - do najlżejszych rowerów zaliczane są te z aluminiową ramą. W kolejności wg. ciężkości plasują się ramy stalowe, a na końcu najcięższe żelazna. Jeśli cena nie gra dla was roli zainwestujcie w ramę z aluminium, szczególnie jeśli będziecie zmuszeni codziennie wnosić rower do domu na IV piętro w kamienicy.

HAMULCE - wystarcza takie z tyłu. Jeśli to wyzwanie dla dziecka, które do tej pory korzystało tylko z siły własnych nóg. Warto, bo w przyszłości dość śmiesznie może wyglądać dorosły hamujący piętami.

AMORTYZATORY - nie dajcie się nabrać na amortyzację w miejskich rowerach dla dzieci. Zazwyczaj są to zwykłe, ciężkie sprężyny, które tylko dodają rowerowi kilogramów. W rowerach górskich ta opcja ma już sens, ale koszt roweru skacze do ponad 2000 zł. Opcja do rozważenia.

PRZERZUTKI - dla maluchów w zupełności wystarczą przerzutki tylne, bardzo dobrze gdy są umieszczone w tylnej piaście, trudniej je uszkodzić, a tym samym dłużej służą. Równie ważne są ...
MANETKI STERUJĄCE -  zawiadują naszymi przerzutkami. Do wyboru opcja dla manewrujących palcami, czyli "cynglowe" (taka wajcha do przesuwania kciukiem i palcem wskazującym) lub "obrotowe" (w ruch wprawiona jest cała rączka na kierownicy).
BŁOTNIK - koniecznie, a jeśli to BMX lub tym podobny rower, to dokupcie i zamontujcie. Odrobina wyobraźni wystarczy, żeby zrozumieć co wyniknie z połączenia = rower+dziecko+błoto ...

NÓŻKA - osobiście nie znoszę odkładania roweru na pobocze lub pod drzewo. Pojazd znika mi z pola widzenia i boję się, że go stracę (ktoś mi go ukradnie lub niechcący rozjedzie samochodem). Moze to irracjonalne jednak ja drżę.
Osobiste preferencje mogą znaleźć swoje odzwierciedlenie w:

DODATKI - wspomniane wstążki, tasiemki, koszyczki - skądinąd bardzo przydatny gadżet np. na bidon i jabłko, dzwonki (niezbędny), lusterka, odblaski, itp.

CENA - od 700 do kilku tysięcy
MARKA - do wyboru do koloru. Z przyjemnością polecę wam cztery polskie marki: Kross i Romet. Widziałam, zebrałam same dobre opinie.  Życzliwie namawiam do omijania szerokim łukiem rowerów dostępnych w supermarketach

Jeśli chcemy kupić dziecku rower, który będzie przyjemny w użytkowaniu, przetrwa w dobrym stanie najbliższe kilka lat, nie zrujnuje naszej kieszeni i jeszcze spodoba się dziecku, to przed nami nie lada wyzwanie. Warto najpierw określić wasze potrzeby, potem przysiąść do komputera, wybrać kilka modeli i poczytać opinie na ich temat. Jeśli cena powala, może uda wam się kupić model używany, ale zadbany i w bardzo dobrym stanie.

Ja swoją lekcje odrobiłam w zeszłym tygodniu i teraz poluję na okazję. Jutro jadę z Dziewczynką oglądać pierwszy rower z ogłoszenia. Trzymajcie kciuki, żeby się udało, bo zapowiada się piękny, świateczny weekend.

Życzę Wam słonecznych świat :) 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...