29 paź 2015

"POROZUMIENIE BEZ PRZEMOCY" MARSHALLA ROSENBERGA

Wczorajszy wieczór ...

... Ale jestem zmęczona ... Całe szczęście, że już jadę do domu. Ciekawe czy w lodówce jest coś na kolację? Nie zdążyłam dziś zrobić zakupów. Dam radę, ale jutrzejsze drugie śniadanie dla Niny do szkoły ... Mam ochotę wykapać się i zacząć nową książkę ... Mam nadzieję, że Ninka odrobiła lekcje i przygotowała ubranko na jutro ... Powinna dziś usiąść jeszcze do maszyny do szycia i przerobić jej kostium kota ...

fotografia z internetu, bo mój egzemplarz jest tak sczytamy, ze nie nadaje się do pokazania :)

Wracam zmęczona do domu, w głowie tłoczą się jeszcze obowiązki, sprawy do załatwienia na już, rzeczy o których muszę pamiętać jutro, wieczorny plan do wykonania i jesienna senność, z która walczę co wieczór. Wchodzę do domu i widzę moją córkę, która jeszcze nie wykapana, w jednej skarpetce i bez koszulki, z językiem w kąciku ust rysuje ... A przecież już dawno powinna być w łóżku ... Zastaje babcię, która mocno już zniecierpliwiona tłumaczący, że już późno i nie zamierza powtarzać, że czas do łóżka ... Muszę dowiedzieć się co się dzieje? ... Moja mama wychodzi, a Dziewczynka splata na piersi ręce i krzyczy, że ma dość i nikt jej nie słucha ... Nie podoba mi się jej postawa, wolałabym na wejściu dostać buziaka i widzieć jak moje dziecko idzie spać. Mogłabym jej powiedzieć, że nie życzę sobie, żeby podnosiła głos, że ma się nie "burmuszyć" tylko zmykać do łazienki, a potem do łóżka. Mogłabym, ale nie chcę ...

Kucam przy niej i mówię ... Widzę, że jesteś zła, bo nie możesz skończyć rysunku. Wiem jak bardzo lubisz rysować. Czy chciałabyś najpierw skończyć rysunek, a potem pójść do łazienki i umyć się? ... Patrzy na mnie lekko zdziwiona i odpowiada, że tak, bo przecież nie było mnie cały dzień, a ona chciałaby narysować mi wszystko co się wydarzyło. Żebym wiedziała co u niej słychać ... Idę przygotować kąpiel i za minutę Dziewczynka jest przy mnie i pokazując rysunek opowiada mi jak jej minął dzień. Przed codzienną porcją czytania na dobranoc słyszę: " Bardzo cię kocham mamo"...

Dziękuję Panie Rosenberg.

Odkąd przeczytałam "Porozumienie bez przemocy" moje życie stanęło na głowie. Chociaż myślę, że ono wcześniej stało na głowie, a teraz uważniej i mocniej stoi na własnych nogach. Ta książka to drogowskaz, to podstawa dobrej, zdrowej relacji. Autor książki - dr. Marshall Rosenberg, psychiatra i działacz na rzecz pokoju, przedstawia metodę budowania relacji opartej na postrzeganiu i słuchaniu drugiego człowieka bez ocen i krytyki, w poszanowaniu jego uczuć i potrzeb. Rosenberg zachęca nas abyśmy także potraktowali siebie ze współczuciem i empatią, bo tylko w ten sposób, troszcząc się sami siebie będziemy gotowi do nawiązania prawdziwej relacji z innymi.


Czytaliście? Serdecznie polecam.

1 komentarz:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...