25 cze 2015

SŁONECZNE WADEMEKUM, CZYLI CO OZNACZAJĄ SKRÓTY NA KOSMETYKACH Z FILTRAMI

Kiedy przychodzi lato ( przynajmniej to kalendarzowe ) czas sięgnąć do szuflady z zeszłorocznymi kosmetykami przeciwsłonecznymi i ... poszukać dla nich innego zastosowania. Kremy i balsamy z filtrami mogą równie dobrze sprawdzić się jako balsamy do pielęgnacji ciała. Badania naukowe donoszą, że po upływie 6 miesięcy od otwarcia kosmetyku do opalania zawarte w nim filtry tracą swoje właściwości ochronne przed promieniowaniem słonecznym. Pozostałe funkcje jednak wciąż pełni i jeśli miał również właściwości nawilżające, odżywcze i regenerujące skórę, nadal będzie to robić. Nie pozostaje nic innego jak wybrać się na poszukiwanie nowego, odpowiedniego dla naszej lub naszego dziecka skóry kremu z filtrem.

fotografia mało słoneczna, lecz wakacyjna :)



Cechą charakterystyczną wszystkich preparatów przeciwsłonecznych jest to, że mają na etykietach całe mnóstwo niezrozumiałych skrótów i słów - SFP, UVA, UVB, UVC, IPD, PPD, fotostabilność, różnego rodzaju filtry słoneczne. Co oznaczają? Chciałabym dziś je dla was rozszyfrować.

UV – to promieniowanie ultrafioletowe, którego głównym źródłem jest słońce. Wykazuje największy biologiczny wpływ na naszą skórę - odwodnienie, utrata nawilżenia, przyspieszony proces starzenia, przebarwienia. To promieniowanie elektromagnetyczne o długości fali od 10 do 400 nm. Dzielimy je na trzy grupy – UVA, UVB i UVC.

UVA – ze względu na największą długość fali 320 – 400 nm wnika najgłębiej w skórę czyniąc w niej nieodwracalne spustoszenia. Ten rodzaj fali jest odpowiedzialny za „fotostarzenie”, reakcje fotoalergiczne czy nowotwory skóry. Działa jednakowo silnie przez cały dzień i o każdej porze roku ( równie silnie zimą co latem). Przenika przez ubranie, szybę okienną i samochodową.

UVB – przez fanów opalonej skóry najbardziej lubiana długość fali ( 290 – 320 nm). To dzięki niej na naszej skórze pojawia się wakacyjna opalenizna. Niestety, posiada również silne właściwości drażniące wywołując rumień, oparzenia słoneczne, przyspiesza starzenie się skóry, sprzyja rozwojowi nowotworów.

UVC – najkrótsza długość fali (poniżej 290 nm) nie trzeba się jej bać, nie ma wpływu na naszą skórę, gdyż prawie całkowicie zostaje pochłonięta przez warstwę ozonową atmosfery ziemskiej.

SPF - (ang. Sun Protective Factor) określa stopień ochrony skóry przed promieniowaniem słonecznym. W skrócie chodzi o to, że jeśli bez ochrony zaczerwienienie na skórze pojawia się po 20 minutach, to przy filtrze 30 skóra będzie chroniona przed poparzeniem słonecznym przez 30x20 min., czyli przez 10 godzin. Nie oznacza to jednak, że możemy bezkarnie wygrzewać się tyle czasu na słońcu, bowiem SPF oznacza jedynie ochronę przed działaniem rumieniotwórczym promieniowania UVB. Warto zatem poszukać preparatów łączących w sobie ochronę przed UVA i UVB, aby w pełni zabezpieczyć naszą skórę.
Już SPF 2 blokuje 50% działania promieniowania, filtr 30 – 96,7%, 50 – 98%, dermatolodzy uważają zatem, że osobom dorosłym ze skórą normalną (czyli nie wrażliwą, delikatną, atopową) ta wysokość faktora wystarczy do codziennej ochrony skóry.
Dla dzieciaków zaleca się stosowanie filtrów o wartości SPF 30 – 50.

IPD lub PPD – (ang. Immediate Pigmentation Darkening, Persistant Pigmentation Darkening ) najnowszy wskaźnik oznaczający zdolność preparatu do ochrony przed promieniowaniem UVA – im wyższy, tym lepsza ochrona. Określa się je na podstawie natychmiastowej lub trwałej opalenizny.

FOTOSTABILNOŚĆ, oznacza czas przez jaki filtr utrzymuje swoje właściwości, czyli jak długo nas chroni i jak często musimy powtarzać aplikację kosmetyku,

FILTRY PRZECIWSŁONECZNE są to związki chemiczne dodawane do kosmetyków w celu zapewnienia skórze ochrony przed promieniowaniem słonecznym. Na aptecznych i drogeryjnych półkach możemy znaleźć preparaty zawierające filtry chemiczne i/lub fizyczne.

FILTRY CHEMICZNE wnikają do naskórka, pochłaniają promieniowanie UV i przemieniają je w promieniowanie cieplne. Mają swoje plusy, gdyż lepiej od chemicznych chronią skórę przed promieniami UVA i nie bielą skóry. Niepokoi mnie jednak fakt "wnikania", gdyż nie istnieją jeszcze naukowe dowody na ich całkowite bezpieczeństwo i brak skutków ubocznych. Poza tym cechuje je niska stabilność, wymagają więc częstego dosmarowywania. 
W polskich kosmetykach możemy spotkać: Mexoryl M i S, Parsol 1789, Esolex 6300 lub Tinosorb M.


FILTRY FIZYCZNE ( MINERALNE) działają na zasadzie „mikrolusterek”, które odbijają promienie słoneczne. Ze względu na to, że nie wnikają do naszej skóry zmniejsza się ryzyko podrażnień wywołanych przez sam kosmetyk. Fakt ten sprawia, że ten rodzaj filtrów jest szczególnie pożądany przez posiadaczy skóry wrażliwej, alergicznej, atopowej czy dziecięcej. Najczęściej stosowane są dwutlenek tytanu, tlenek cynku, talk, kaolin i mika.

Jakie cechy powinien posiadać mój idealny kosmetyk na słońce?

- w składzie zawierać filtry chroniące skórę przed promieniowaniem UVA i UVB,
- dobrą stabilność, żebym nie musiała dokładać kolejnej porcji kremu co godzinę,
- nie możne wnikać wgłąb skóry, tylko pokrywać ją warstewką bezpieczeństwa,
- otrzyma duży plus za dodatek naturalnych składników pielęgnujących,
- będę mogła go używać razem z Dziewczynką,

Mam nadzieję, ze choć trochę rozjaśniłam wam w głowach i już dziś zapraszam na kolejny wpis o naszym ulubionym ekologicznym kremie na słońce.


3 komentarze:

  1. Bardzo się przyda, zwłaszcza w tym okresie pewnie skorzystam nie raz z tego poradnika zapewne już trzeba powoli się zabezpieczać i kupować filtry

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się :) Tak, na pewno warto już zabezpieczyć skórę przed słońcem.

      Usuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...