17 cze 2015

MYDŁO NIE WSZYSTKO UMYJE, CZYLI OLEJEK DO DEMAKIJAŻU RESIBO

Muszę wam się do czegoś przyznać. Z wykształcenia oprócz Douli i Instruktorki noszenia dzieciaków w chustach szkoły ClauWi, jestem kosmetyczką. Już od wielu lat nie pracuję w zawodzie, jednak miłość do kosmetyków i poszukiwanie tego idealnego trwa. Od jakiegoś czasu za punkt honoru postawiłam sobie "nie rzucanie się na wszystkie nowości z wywieszonym językiem". Częste zmiany, próbowanie, eksperymentowanie nie służą skórze. Nie tylko mojej, waszej też.

Moja cera jest totalnym "miksem przebojów". Zmienia się wraz z porami roku i w dodatku często obdarowuje mnie prezentami w postaci stanów zapalnych. Jednym słowem cera mieszana z tendencją do trądziku osób dorosłych. Co jakiś czas szczególnie w okresie zbliżającego się okresu na mojej brodzie, żuchwie i czole pojawiają się niechciani lokatorzy. Słynna strefa T przetłuszcza się stale, pomieszkują tam też zaskórniki.

Ze szkoły kosmetycznej wyniosłam przekonanie, że podstawą właściwej pielęgnacji jest codzienny demakijaż i oczyszczenie skóry z pozostałości dnia codziennego. Dla cery tłustej i mieszanej poleca się głównie żele lub pianki, które mają za zadanie usunąć zanieczyszczenia i wyregulować pracę gruczołów łojowych. Jednak zbyt agresywnie działające mogą przynieść odwrotny od oczekiwanego skutek - zwiększone przetłuszczanie się. Zbyt mocno odtłuszczona skóra postanawia bowiem nadrobić to co jej zabrano i zwiększa produkcję. Tym sposobem zamiast sobie pomóc - szkodzimy. Cera tłusta i mieszana potrzebuje przede wszystkim dokładnego, ale delikatnego oczyszczenia. Nie naruszającego wodno-lipidowego płaszcza skóry. W codziennej pielęgnacji warto zadbać o jej głębokie nawilżenie, gdyż na skutek używania zbyt oczyszczających preparatów łatwo ulega odwodnieniu i zaczyna się łuszczyć. Wiele kobiet, ale i niestety profesjonalistów dbających o nasza cerę uważa, iż jest to symptom skóry suchej i zaleca natłuszczanie. Ale skóra, która ma tendencję do przetłuszczania nie lubi dodatkowych porcji tłuszczu. 

Czy zatem użycie olejku do demakijażu nie okaże się zbrodnią przeciwko naszej cerze?

fot. własna


Jakiś czas temu przeczytałam w internecie o metodzie OCM (Oil Cleansing Mathod). W dużym skrócie polega ona na tym, że "tłuszcz rozpuszcza tłuszcz". Dużo więcej na ten temat możecie przeczytać na blogu urodowym Aliny, która od wielu lat jest moją mentorką w pielęgnacyjnym świecie. Przeczytałam, obejrzała i podjęłam decyzję, że spróbuję. I tak do mojej łazienki trafił Olejek do demakijażu polskiej marki Resibo.

fot. własne odrapane tekturowe pudełko
opis producenta: "Usuwa wszelkie zanieczyszczenia, rozpuszcza sebum. Bez dyskomfortu zmywa nawet wodoodporny makijaż. Pozostawia skórę miekką i dobrze odżywioną. Do każdego typu cery: odżywia i nawilża suchą, reguluje tłustą i mieszaną. Dołączona do olejku ściereczka z mikrofibry delikatnie peelinguje skórę."

skład: "Olej abisyński, Olejek manuka, Olej lniany, Olej z pestek winogron, Tocopherol - witemina E."

fot. oto co się kryje w środku

fot. moja pielęgnacyjna miłość
Olejek Resibo jest produktem w 100% naturalnym i wegańskim. I o ile dodatek składników pochodzących z natury pobudza w mojej skórze skłonność do "zapychania" porów, tak w przypadku tego olejku nie ma to miejsca. Delikatnie, ale skutecznie oczyszcza, równocześnie odżywiając i nawilżając moją skórę. Dzięki załączonej ściereczce demakijaż stał się moim małym wieczornym rytuałem. Po całym dniu moja skóra bierze głęboki oddech i jest doskonale przygotowana do dalszej pielęgnacji.
Olejek tak bardzo przypadł mi do gustu, że zamierzam dokonać zakupu kremu pod oczy i kremu ultra nawilżającego. Mam przeczucie, że pielęgnacja wg. Resibo wyjdzie mojej skórze na dobre.


Serdecznie i z czystym sumieniem polecam :)

Znacie markę Resibo? Polecacie?

2 komentarze:

  1. Muszę wypróbować miałam kiedyś podobny ale niezbyt dobrze sobie radził z demakijażem mam nadzieję że ten będzie lepszy to zacznę go stosować pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...