16 maj 2015

RATUNKUUUUUU !!! GDZIE JEST MOJE KOCHANE DZIECKO

Kilka dni temu spojrzałam na moją córeczkę i z przerażeniem stwierdziłam, że ktoś mi ją podmienił !?! Co się stało z moją Dziewczynką ? Gdzie ona jest ? ODDAJCIE MI MOJE DZIECKO !!!!!!!!

fot. www.dziecisawazne.pl

Kiedy ma się sześć lat, świat nagle staje się jakiś dziwny ... 

"Wszyscy czegoś ode mnie chcą." 
" Nie podoba im się jak się zachowuję."
"Każą mi wybierać, a przecież ja chciałabym mieć wszystko."
"Uwielbiam wydawać przedziwne odgłosy i patrzeć jak na nie reagują inni."
" Moim ulubionym zajęciem jest kręcenie pupą i pokazywanie Dziadkowi języka"
"Wieczorem ganiają mnie spać, a rano wywlekają siłą z łóżka i wiecznie się wszędzie spieszą."
" Mama ... czasami jej nienawidzę."
" W głowie zbiera mi się dużo myśli na raz i mam wrażenie, że zaraz wybuchną."
" Nikt mnie nie rozumie i z tego powodu często chce mi się krzyczeć i tupać."
" Nie znoszę konkurencji i kiedy ktoś inny wygrywa."
" Czasami mam w brzuchu takie łaskotanie, że aż chce mi się bardzo głośno i długo śmiać."
" Mama nigdy mi nic nie kupuje, a zwłaszcza moich ukochanych gazetek z kucykami."
" Mam ochotę stale mówić " nie", nawet kiedy czegoś chcę."

Kochani rodzice 6 latków, czy znacie takie sytuacje? 

Jakiś czas temu zauważyłam, że moja Dziewczynka się zmieniła. Już nie tak łatwo się z nią dogadać, pójść na kompromis. Coraz częściej słyszę stanowcze "nie", choć czasem wiem, że akurat tego np. wyjazdu, spotkania czy książki bardzo chce. Zdarza jej się uciąć rozmowę, uciec z płaczem do swojego pokoju, krzyczeć po drodze, że mnie nie znosi i trzasnąć drzwiami. Jak płacze to hektolitrami łez, jak się złości to na całe gardło, jak się bawi to do utraty tchu, jak jedzie na rowerze, to trudno mi ja dogonić. Ale ...

Jak kocha to "jak stąd do księżyca i z powrotem". Jak tańczy to całym ciałkiem. Jak biega to jest szybka jak wiatr. Kiedy się wspina koniecznie musi wejść na szczyt. Jak robi to co lubi, zatapia się w tej czynności całą sobą. Jak czyta, to aż jej gardło wysycha. Jak coś ją zachwyci to krzyczy z radości i ciągle, ciągle chce więcej ...
Jest ciekawa świata, nowych miejsc, smaków i ludzi. Ciągle jej mało i ciągle o tym opowiada. Naprawdę, buzia jej się nie zamyka. Jest zachłanna na wszystko wokoło, ale nie znosi odmowy i sprzeciwu. Szczególnie z mojej strony.

Sześć lat, to czas kiedy Mama zostaje zdetronizowana. Dziewczynka jest nową królową i wierzcie mi nie jest łatwo być jej poddanym. Są dni kiedy brakuje mi cierpliwości i takie kiedy po ludzku robi mi się przykro kiedy ktoś bliski śmieje mi się w nos lub przez dłuższy czas mnie przedrzeźnia. Pamiętam jednak, że kocham ją całym sercem, a ona pomimo tego co czasem twierdzi - mnie. I że to co teraz z nią się dzieje jest tylko kolejnym, zupełnie normalnym etapem w jej rozwoju. I jak każdy poprzedni - minie. Trzymajcie się rodzice sześciolatków. Jestem z wami myślami :)

2 komentarze:

  1. Oj tak wielokrotnie takie sytuacje się u mojej Mili zdarzały, ciężko jest powiedzieć dziecku nie ale czasami trzeba bo nie można pozwalać dziecku na wszystkie zachcianki, wiadomo autorytet jakiś musi być

    OdpowiedzUsuń
  2. I ten moment kiedy patrzę a ona brzęczy cos pod nosem i przedrzeźnia mnie w chwili kiedy do niej mowie... Jeszcze nieporadnie i śmiesznie- bo przecież widze. I bawi mnie to i boje sie co to bedzie za rok... Trzymajmy sie naprawde.;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...