6 maj 2015

BENIAMINKI KWIETNIA

Tagi "ulubieńcy miesiąca", czy "linki godne polecenia" funkcjonują w blogosferze chyba od zawsze. Głównie na blogach urodowych i lifestylowych. Lubię je w wersji kosmetycznej i często wyszukuję w internecie. Dzięki nim poznaję różne opinie, odkrywam nowe polskie marki i strony www, docierają do mnie wiadomości na temat nowości i promocji. Od jakiegoś czasu dreptał za mną pomysł, żeby stworzyć coś podobnego, ale nie tak bardzo skupionego na przedmiotach. Ulubionych rzeczy Ninki na pewno nie zabraknie np. książek.


Kiedy urodziła się Ninka postanowiłam, że wokół nas będzie "mniej". Starałam się nie kupować zabawek, szczególnie plastikowych i głośno grających. Ubranka chętnie przyjmowałam spadku po dzieciakach koleżanek lub z ogromną przyjemnością wygrzebywałam w lumpeksach. Do pielęgnacji używałam kosmetyków wielozadaniowych i ekologicznych. Wózek był z komisu, a rowery od zawsze są po starszych kolegach. Wierzcie mi, można. Mimo to lubimy i doceniamy przedmioty ładne i funkcjonalne. Cenimy prace ludzkich rąk. Lubimy ubranka szyte przez fajne młode mamy dla swoich dzieciaków. Uwielbiamy zapachy i działanie naturalnych kosmetyków. Zasłuchujemy się w polskich płytach z muzyką dla dzieci. Czytamy książki naszych autorów i wydawnictw. Doceniamy hand made.

I chciałybyśmy się nimi z wami podzielić. Zapraszamy na "BENIAMINKI".

fot. własna


Odkrycie miesiąca kwietnia. Polskie naprawdę fajne ubranka dla kilkulatków. W internecie jest ich ogrom, ale jakże podobnych do siebie. Wszędzie te same graficzne wzory rodem z  Mini Rodini. Takich, jak te z POCOPATO jeszcze nie widziałam i z niecierpliwością czekam na sukienki i spodnie.


Różowe, ale matowe. Dziewczęce, ale z rockandrollowym sznytem. I z filtrem. 


Doskonałe połączenie skuteczności i delikatności. Doskonale zmywa makijaż i codzienny znój. Pozostawia skórę oczyszczona i odświeżoną. Nie potrzebuję używać po nim toniku, po chwili nakładam na skórę krem. Niech was nie przestraszy fakt, że lekko się pieni, nie zawiera żadnych szkodliwych substancji mydlących. Naturalny - idealny.


Możecie mi wierzyć lub nie, ale nigdy wcześniej nie byłam w CCC. Jakoś zawsze miałam przekonanie, ze obuwie jest tam jakości adekwatnej do ceny. O jakże się pomyliłam. Do CCC trafiłam ze względu na mamę. Wyszłyśmy z trzema parami skórzanych butów i trampkami dla mnie za łączną kwotę 280 złotych ... Kurtyna.
Polecam :)


Ulubiona bohaterka w połączeniu z piłką nożną to murowana utrata wzroku czytającego rodzica. Nową książkę o przygodach rezolutnej Basi mamy od kilku dni, a przeczytałam ją 28 razy ... Pozostawiam ten fakt bez komentarza :)


A jacy są wasi ulubieńcy? Jaka rzecz, książka, muzyka towarzyszyła wam w kwietniu ? Pochwalcie się :)

3 komentarze:

  1. oo, my też lubimy Basię :) choć ostatnio na tapecie jest Zuzia i Ela ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. ciekawa jestem tych ciuszkow pocopato - chodzi mi o ich jakość, naspziesz coś o tym?

    OdpowiedzUsuń
  3. Basia to mój absolutny hit! a ta czesc jest pokłonem kierunu rodzin rb i rodzenstwa... uwielbiam:)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...