13 sty 2015

MOJE MIEJSCE NA ZIEMI TŁUMACZY ...

O tej porze roku nasze "miejsce na ziemi" zapada w zimowy sen. Kiedy aura dopisuje i pada śnieg wszystko wokół wygląda jak po uszy przykryte białą, puszystą pierzyną. Panuje charakterystyczna dla tej części świata cisza i spokój. Ale wierzcie mi, to tylko pozory ...



Z zewnątrz dom wygląda tak, jakby nikt w nim nie mieszkał. Po prawdzie tak właśnie jest, bo etapów budowy domu mamy jeszcze przed sobą całe mnóstwo. Ale nie o nas tu chodzi. Wewnątrz domu toczy się inne życie. Zimą nasz dom zamieszkują zwierzęta. 

Bardzo cieszy nas fakt, że z natury dzikie zwierzaki zimą przychodzą do domu i czują się jak u siebie. Chyba tak naprawdę, to właśnie zwierzęta są bardziej gospodarzami niż my. To ich ziemia i ich las. Szanujemy to bardzo i cieszymy się, że one na swój sposób szanują i akceptują nas. 

Kiedy przyjeżdżamy do naszej "stacji" w odwiedziny, witamy się ze wszystkimi mieszkańcami i z dziecięcym zaciekawieniem sprawdzamy jak sobie swobodnie poczynają. Nasi domownicy to myszki, ptaszory pod dachem dużego domu i bóbr w stawie. Na podwórzu odnajdujemy ślady jeleni, sarn, dzików i żubra. Ostatnio przemkną chyba nawet wilk. Ale tego chyba nie chciałam wiedzieć ... Żadnych zniszczeń, zero strat, tylko ogrom "bobków" do sprzątnięcia. Ale cóż to wobec świadomości, jaki koncert dadzą nam na wiosnę, jak umilą wieczory, pomogą przetrwać roślinom w ogrodzie. Tylko jeden nieduży domownik zdaje się troszkę na nas złościć. Szarobrązowa, młoda kuna nie może zrozumieć dlaczego, choć sami śpimy w łóżkach, nie pozwalamy jej na to samo zimą . W odwecie zostawia pod drzwiami małe, nadgryzione niespodzianki :)

Zapraszam was na kilka obrazów z naszej "stacji klimatologicznej". Zdjęcia zrobiliśmy, kiedy jeszcze był śnieg:















2 komentarze:

  1. Fajny masz ten domek. Marzy mi się taki na mazurach z dala od cywilizacji. Cisza, spokój...

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...