17 gru 2014

ŚWIĄTECZNY WYJĄTKOWY KALENDARZ "DOMKOWY"

Listopad rozpieścił nas śniegiem i mrozem. Oczarował, zamotał szalikami, wyszeptał wprost w zmarznięte uszy, że już będzie zima. Że bez ciepłej kurtki, czapki i rękawiczek nie możemy wyjść z domu i przedzierać się przez zasypany świat. Że naszym autom będzie zimno i potrzebna będzie dłuższa chwila i ogromna cierpliwość, żeby bezpiecznie dojechać na miejsce. A nasze głowy mogą już spokojnie zapaść w zimowy sen, co dzień dając z siebie dosłownie tyle, żeby dotrwać do wieczora. A gdy dzieciaki w ciepłych flanelowych piżamkach, bezpiecznie i zdrowo zapadną w sen, my dorośli otrzymamy od zimy ciepły koc, kubek gorącej herbaty z miodem i książkę, która już od kilku miesięcy czeka na swoją kolej ...



Niestety, cytując Heraklita: " panta rhej" i to dosłownie, bo po zimie pozostały już tylko kałuże. Mam nadzieję, że wszystko się jeszcze odmieni i święta będziemy mieli białe i prawdziwie zimowe.

W naszym rodzinnym domu niespiesznie idą na przód porządki świateczne. Do Bożego Narodzenia pozostało nam nieco więcej czasu niż większości, ponieważ odchodzimy je w styczniu. Dzięki temu mam jeszcze czas na zakupy i prezenty. A Dziewczynka na codzienne otwieranie " domków".




"Domki" to nasza wersja kalendarza adwentowego. Codzienne zadania, wyzwania i zabawy. Kiedy rano Dziewczynka otwiera oczy, podbiega do parapetu i z tylko chyba dzieciom znanym i praktykowanym entuzjazmem otwiera drzwi kolejnego domku. Dla nas obu to eksperyment. Dla mnie DIY, dla Niej codzienna porcja zabawy. Tak to traktujemy, jak zabawę. Polecam :)

Ps. Macie w domu kalendarze adwentowe? Lubicie?




1 komentarz:

  1. Piękne są! Kiedy Nina trochę podrośnie na pewno skorzystam z inspiracji. Taka forma kalendarza podoba mi się najbardziej, nie słodycze czy prezenty, ale właśnie zadania. Genialny pomysł <3

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...