25 lis 2014

EKOLOGICZNE, EKONOMICZNE I ZDROWE PODPASKI WIELORAZOWE - KOKOSI I PUPEKO

" chlor, pestycydy, miazga papierowa, syntetyczny jedwab, polietylen, polipropylen, syntetyczne substancje zapachowe" ... - to lista składników z jakich wykonana jest standardowa, jednorazowa podpaska lub tampon. 

Przyjmijmy, że każda kobieta w ciągu jednego okresu zużywa 15 podpasek. Rok liczy 12 miesięcy. W Polsce żyje około 10 milinów kobiet w okresie dojrzałości płciowej. Rachunek jest dość prosty i zatrważający - 1,800,000,000 podpasek rocznie ląduje na wysypiskach śmieci. Przeleżą tam około 350 lat, bo tyle wynosi ich średni czas rozpadu. 

Ponad to, te wszystkie substancje, regularnie, co miesiąc mają styczność z naszą skórą i śluzówką. Wyrządzają im niestety nie małą krzywdę. Ze względu na swoją budowę jednorazowa podpaska sprawia, że skóra nie oddycha. Skutkiem czego zaburzeniu ulega naturalna flora bakteryjna okolic intymnych. Prowadzi do do częstszych infekcji i alergii. Długotrwałe drażnienie skóry może powodować podrażnienia i niewielkie urazy, które stanowią drzwi otwarte dla wszelkiego rodzaju mikroorganizmów chorobotwórczych.

Dodatkowo co miesięczny zakup środków higienicznych to nie mały wydatek. Paczka podpasek kosztuje około 6 zł. Podczas miesiączki potrzebujemy ich średnio dwie. Rocznie około 24, a przez całe życie po prostu dużo. Do tego tampony, wkładki, chusteczki i płyny na podrażnioną skórę, a jak źle pójdzie to i lekarza.

Wizja dość katastroficzna i dość smutna. Prawda? Czy można inaczej?




Okazuje się, ze można i wcale nie jest to takie trudne.


Koło tematu podpasek wielorazowych chodziłam dość długo. Szukałam, czytałam i radziłam się specjalistek. Na Konferencji Bliskości nadarzyła się okazja, żeby obejrzeć "wielorazówki" na żywo i już nie było dla mnie odwrotu. Wybrałam dwie. Obie polskich firm. Dziś chciałabym je dla was zrecenzować.



Przy wyborze  kierowałam się przede wszystkim tym, że ma to być podpaska dość duża, gdyż zamierzałam wypróbować ją w ciągu nocy. Poza tym, musi mi się po kobiecemu podobać. A wierzcie mi na słowo, podpaski wielorazowe mogą być naprawdę ładne.

Pierwsza z firm to Kokosi.http://www.kokosi.pl/40-maxi Spośród całej oferty wybrałam dla siebie wersję maxi, w kolorowe kwiaty. Na zewnątrz pokrywa ją nieprzemakalna i oddychająca warstwa PUL. Strona wewnętrzna, które docelowo styka się z naszą skórą wykonana jest z delikatnego weluru w kolorze bordowym. Wewnątrz podpaski znajduje się wkład bambusowy, wytrzymały i chłonny. Do bielizny przymocowujemy podpaskę przy pomocy metalowej napy. Kokosi zastosowało nawet dwie, dla lepszego dopasowania do różnego rozmiaru bielizny. Cena rynkowa to około 19 złotych. Do kupienia na stronie Kokosi.







Drugą podpaskę wyprodukowała marka Pupeko. Dla eko-mam znana przede wszystkim z pieluszek wielorazowych. Do wyboru mamy podpaski nocne, PUL oraz PUL z Coolmaxem ( mikrowłókna odprowadzające pot ). Zgodnie z założeniem wybrałam dla siebie wersję nocną w piękne kolorowe kwiaty :) Podpaska Pupeko została również wyposażona w wodoodporną i oddychającą warstwę PUL na zewnątrz oraz delikatną bawełnę bambusową od środka. Wkład chłonny z froty bambusowej. Jej cechą charakterystyczną jest brak szwów wewnętrznych, dla zmniejszenia możliwości przeciekania. Posiada jedną mocująca napę. Cena w sklepie firmowym - 22 zł.






Obu podpasek używałam na zmianę przez jeden cykl. Wiem, że to mało szczególnie, żeby stwierdzić jak fizycznie będą się sprawowały. Choć już zauważyłam, ze Pupeko strzępi się na brzegach. Poza tym po praniu i wcześniejszym namoczeniu w zimnej wodzie z dodatkiem olejku lawendowego, a podpasce Pupeko pozostał ślad. Jeśli miałabym wybrać jedną, wybrałabym podpaskę Kokosi i to tylko dlatego, że jak założyłam ją za pierwszym razem poczułam się jak królowa na welurowej poduszce. Wrażenie nieporównywalne z żadnym innym :)

Podsumowując chciałabym od razu zaznaczyć, że obie polubiłam bardzo. Tak bardzo, że mam ochotę na więcej. Potrzebuję jeszcze co najmniej trzech sztuk na noc. Na dzień jeszcze się nie odważę, ale zamówię za to kilka wkładek. Poza tym, bardzo poważnie rozważam zakup kubeczka menstruacyjnego.

Przygoda z wielorazówkami zakończyła się sukcesem. Jestem bardzo zadowolona z zakupu i z tego, ze odważyłam się zmienić coś w naszym życiu. Tak, tak, naszym. Dziewczynka bardzo zainteresowała się moim nowym nabytkiem. Dotknęła, obejrzała, przytuliła i zapytała, czy jak dorośnie do stanie je ode mnie w spadku. Obiecałam, że jeśli tylko będzie chciała kupię jej nowe i własne :)

Czy macie doświadczenia z podpaskami wielorazowymi? Może możecie polecić mi innych producentów?

4 komentarze:

  1. Ja niestety nie mam doświadczeń z wielorazowymi, ale wypróbuje te.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mam cały zestaw od Pupeko i sobie bardzo chwalę, a zaczynałam od wkładek na codzień i potem stopniowo moja głowa doszła do podpasek.Teraz używam tylko wielo :-) Najfajniejsze są te z coolmaxem dla mnie, ale te bambusowe też lubię. (Puśka)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że podoba ci się idea wielorazówek :) Moim kolejnym krokiem będzie kubeczek menstruacyjny :)

      Usuń
  3. Szczerze polecam podpaski wielorazowe. Sama je stosuję od długiego czasu i zapomniałam już co to to odparzenia i pojawiające się „znikąd” infekcje intymne. Dodatkowo, to co mnie zdziwiło najbardziej to to, że MIESIĄCZKA NIE MA NIEPRZYJEMNEGO ZAPACHU. Wszystkie informacje jak obchodzić się z podpaskami wielorazowymi można są fajnie opisane tu: http://beopen.com.pl/podpaski-wielorazowe/

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...