2 paź 2014

RODZICIELSTWO BLISKOŚCI KILKA LAT PÓŹNIEJ

Rodzicielstwo bliskości odkryłam dość późno. Kiedy dziewczynka skończyła rok zaczęłam pisać bloga i czytać blogi polskich młodych mam. Było Nas wtedy niewiele. Pamiętam niezastąpioną Hafiję ( wtedy "babyunderconstruction"), Koralową Mamę, Zezuzullę, Agtamapiec, Otymze, i wiele innych. Poznałyśmy się wirtualnie, ale zakolegowałyśmy realnie. To właśnie One odkryły przede mną świat Attachment Parenting. Dzięki tym dziewczynom odważyłam się głośno powiedzieć, że lubię spać z moją Dziewczynką w jednym łóżku. Przyznałam się też wszem i wobec, że pozwalam jej jeść łapkami, ubrudzić się od stóp do głów i usnąć wtedy kiedy ma na to ochotę. Że lubiłam karmić piersią i nosić Dziewczynkę na rękach.


A w dodatku nie jestem jedyna taka i sama ze sobą wyłącznie. Że istnieją matki wariatki jak ja i dobrze nam z tym.



Potem przeczytałam "Dziecko z bliska" pani Agnieszki Stein.Następnie pochłonęłam "Księgę rodzicielstwa bliskości" Williama Mi Marthy Searsów i mnie olśniło. Najpierw płakałam, że mogłam od początku inaczej. Wyrzucałam sobie momenty paniki, zwątpienia, ze raz czy dwa się poddałam. Potem ucieszyłam, ze jednak nie zawsze byłam głucha na swój wewnętrzny głos i zrobiłam też dużo fajnych rzeczy. Tak po prostu, z siebie, intuicyjnie.

Siedem filarów Rodzicielstwa Bliskości ( wg Williama Serasa twórcy AP ):

1. WIĘŹ - nawiąż ją od momentu kiedy zajdziesz w ciążę,
2. KARMIENIE  z miłością i szacunkiem
3. DOTYK, wrażliwy, czóły i bezpieczny,
4. SEN - bezpieczny w aspekcie fizycznym i emocjonalnym,
5. WRAŻLIWA REAKCJA na poczynania dziecka,
6.POZYTYWNA DYSCYPLINA i obyś nigdy nie był "dziecięcym treserem",
7. ŻYCIOWA RÓWNOWAGA w rodzinie i w życiu jednostki,

Twórca koncepcji Rodzicielstwa Bliskości - William Sears, amerykański pediatra poprzez "7 zasad" mówi nam czym jest dobra relacja w rodzinie. To nie jest zbiór zasad i wytycznych, wg. których musimy postępować, bo inaczej nam się nie uda i stworzymy rodzinę dysfunkcyjną. Każda rodzina jest inna, każdy rodzic jest inny i każde dziecko jest inne. Sears mówi o relacji opartej na szacunku, bezwarunkowej akceptacji i uważności. A filary powinny być traktowane jako wskazówka i inspiracja. Możemy z nich skorzystać od momentu poczęcia, przez poród, aż do rodzicielstwa. Najłatwiej jest budować więź od najwcześniejszych chwil. Poprzez noszenie w chuście, cosleeping, odżywczy dotyk, towarzyszenie dziecku w poznawaniu świata.
Ale jak to wygląda kiedy dziecko ma już kilka dobrych lat? Czy teoria przywiązania nadal obowiązuje?

Dziewczynka ma lat 5,5. Jest już samodzielnym człowiekiem, ale to jeszcze nie jest koniec naszej wspólnej drogi w Rodzicielstwie Bliskości. Ta podróż nigdy nie będzie miała końca. Bo RB to filozofia życia, która mam nadzieję zawsze będzie nam towarzyszyć. Co się zmieniło?

1. Budowanie więzi nadal trwa i trwać będzie. To krucha materia, ale na szczęście ze złej drogi zawsze można zawrócić, chociażby mówiąc : " przepraszam, pomyliłam się/ postąpiłam nie w porządku"
2. Karmię ją taką miłością jak Jej apetyt. Pozwalam wybierać potrawy na jakie ma ochotę i nie zmuszam do zjedzenia "wszystkiego z talerzyka"
3. Staram się masować mojego Kotka tak często jak mogę. Po kąpieli wyciągam masło karite, śpiewam i głaszczę,
4. Nadal śpimy razem. Teraz Dziewczynka zasypia w swoim łóżeczku, ale w nocy przychodzi do mnie. Mówcie co chcecie, ale ja uwielbiam czuć Jej stópki na mojej nodze. Dziewczynka w czasie snu przytula się właśnie stopami :)
5. Uważnie Jej słucham, staram postawić się w Jej sytuacji, respektuję Jej punkt widzenia i zdanie,
6. Jestem przy Niej kiedy poznaje nowe sytuacje, próbuje nowych rzeczy, wspieram,
7. Pozwalam Jej i sobie na własne życie. Obie lubimy tęsknić, wracać do siebie i opowiadać o tym co działo się w między czasie. Obie też mamy swoje sprawy.

Zdradzę Wam w sekrecie, ze zdarza mi się zamotać Ją w chuście na plecach i tańczyć. Ale nie mówcie o tym nikomu. Zwłaszcza mojemu ortopedzie.


6 komentarzy:

  1. Uwielbiam Was! Pozdrawia z Łodzi Mama, której zdarza się nieść na rękach 6-latka przytulonego mocno i wczepionego w mamę niczym Małpka przed pójściem do szkoły. A do tego u 6-latka remont w pokoju, więc śpi z mamunią...:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jest zapewne z tego wspólnego spania bardzo zadowolony :) pozdrawiamy Was ciepło z Podlasia :)

      Usuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kolejny blog, gdzie o rodzicielstwie bliskości czytam. To chyba w związku z konferencją bliskości?
    --
    nvc

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj, moja małpka waży już ponad 16 kg, a choć wiem, że potem będę cierpieć, to i tak go noszę... ;) Najbardziej lubię weekendowe poranki, kiedy wszyscy wylegujemy się w łóżku i "gilamy", tak jak ja kiedyś z moimi rodzicami. To my pozdrawiam z Dolnego Śląska :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...