4 sie 2014

NASZE MIEJSCE NA ZIEMI

Mamy swoje miejsce na ziemi. Jeszcze nie do końca gotowe. Bardziej w procesie. Plac budowy jeszcze, ale my tam już jak u siebie i w każdej wolnej chwili. 

Młode lata kierowały mnie ku dużym miastom. Uciekałam od małomiasteczkowości, miejsca, ludzi. Nie widziałam i nie doceniałam tego co było wokół. Chciałam jak najszybciej, jak najdalej od rodzinnych stron. Nigdy nie rozumiałam dlaczego ludzie chcą tu przyjeżdżać? Dlaczego zachwycają się pięknem Puszczy Białowieskiej i wracają tu co roku.

Dorosłam. Życie zawróciło moją drogę i znów tu jestem. Losowy drogowskaz pokazał kierunek jeszcze bardziej na wschód. I oto jesteśmy ...












Jak to na stacji klimatologicznej bywa, klimat mamy zapewniony. Gościnny, rodzinny, domowy. Choć jeszcze dużo pracy przed nami, budujemy dom własnymi rękami i sprawia nam to ogromną satysfakcję. Powoli, ale do przodu i co najważniejsze razem.

Dziewczynka jest człowiekiem domowym. Od zawsze nie bardzo lubiła opuszczać ukochane podwórko i bardzo tęskniła. Do nowego miejsca adoptuje się powoli, we własnym tempie. Na propozycję wyjazdu czasem szczerze mówi: "nie". I takie jest jej prawo. jednak jeśli już jest z Nami. A cieszy się wtedy ogromnie matczyne serce wynajduje zajęcia dla siebie. Lepienie z gliny, "kotleciory" z błota, pałac dla lalek na skalniaku przed domem. Kaflowy piec gwarantuje przepyszne smażone kartofelki, a wieczorne ogniska "najpyszniejszą" kiełbaskę i ziemniaczki z paleniska.
Tak też upływa nam lato.
A czy Wy znaleźliście już swoje miejsce na ziemi?


2 komentarze:

  1. To ciekawe ze młodo uciekamy z domu po to by pozniej tak bardzo chcieć tam wrócić.... Moja wieś nieco mniej wiejska niż Twoja i coraz bardziej wciąga ja miasto ale nasza wyprowadzka sprawiła ze zupełnie sie zgubiłam w innym klimacie. Wczoraj spotkałam mamę, z wózkiem- na spacerze po drodze na której moje córeczki malują kredą. Jedt nowa. Poznałam od razu. Po spodniach. Po butach. Po wózku. :) ja juz wroslam troche w to miejsce :) nie wyobrażam sobie innego domu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wyjeżdżałam kilka rzay. Na studia, jedne, drugie. Do pracy... A teraz również czuję, ze to moje miejsce, mój dom. I dobrze mi z tym, jak nigdy wcześniej. Może to kwestia wieku? :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...