24 cze 2014

INNA STRONA MEDIÓW SPOŁECZNOŚCIOWYCH

Dla mnie Facebook jest sposobem kontaktu ze światem. Nie jedynym na szczęście, ale codziennym. Pochodzę i mieszkam w malutkim, dwudziestotysięcznym miasteczku. Większość moich szkolnych znajomych stąd "uciekło". Zazwyczaj zostali tam gdzie studiowali, albo wyjechali "z pracą". Ja wyjeżdżałam i wracałam do domu trzy razy. Mieszkałam w kilku dużych miastach. Wróciłam jednak i tu teraz jest moje miejsce. Jeśli dołożę do codzienności jeszcze trochę cierpliwości i dużo pracy to wyjadę jeszcze dalej i ... Będę jeszcze bardziej szczęśliwa i chyba w końcu spokojna. 

Po kilku rewolucjach w życiu. Kilku dużych przeprowadzkach w bagażu podręcznym z przyjemnością przywiozłam ze sobą też przyjaciół. Garstka, ale wystarczy za stu. I nie jest tak, ze dzwonimy do siebie co dzień. Nie opowiadamy sobie każdej chwili, nie konsultujemy wyborów życiowych. Mieszkamy w swoich myślach. Ciepłych, kochanych myślach. Troszczymy się o siebie i uśmiechamy na myśl o nas i naszych dzieciakach. Spotykamy się rzadko, częściej dzwonimy, a najczęściej po prostu piszemy. I zawsze w tych rozmowach zaplączą się te same słowa: " niedawno myślałam o Tobie".
W naszych czasach, kiedy tak szczelnie odgradzamy się od reszty świata, tacy "przyjaciele na odległość" są chyba normą. Ta myśl wcale mi nie pomaga, bo poduszka mi świadkiem jak często przed zaśnięciem marzę o tym, żeby tu były ... Doceniam te znajomości i szanuję. Z pewnością za słabo podtrzymuję kontakt. Wysyłam Im za to całe złoża pozytywnej energii. Wspieram myślą w chorobach dzieci. Biję głośne brawo, gdy spełnią swoje marzenia i cele.

Ruda Anko, Agatko o Was piszę i dziękuję, ze jesteście :)





Media społecznościowe to także moc niesamowitych znajomych. Część z nich pojawiło się w świecie realnym np. na szkoleniach w Fundacji Rodzić po Ludzku. Część poznałam już w internecie, ale nawiązanie z nimi znajomości to była czysta przyjemność i wsparcie. Kiedy otwierałam Szkołę Rodzenia, to właśnie dziewczyny z sieci przyszły z pomocą i całkowicie bezinteresownie wysyłały paczki :) Moi znajomi na Fb to ciągła inspiracja, "kopniaki w ...", żeby się nie zasiedzieć i źródło uśmiechu.

Dziękuję Wam.

A w ostatnich dniach wśród moich znajomych na Fb króluje zabawa:

"... zadała mi pisanie o 3 dobrych rzeczach codziennie przez 7 dni. I przekazanie misji codziennie 2 osobom. To mój ... dzień".


Lubię i zapraszam do uczestnictwa :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...