6 maj 2014

WRÓŻKA ZĘBUSZKA

„Czy pięcioletnia Dziewczynka może odkryć w swojej paszczy ruszający się ząbek?” -
zadałam to pytanie naszej Pani Dentystce na wizycie kontrolnej.

Pojawiło się ono w mojej głowie któregoś pięknego dnia podczas śniadania. Dziewczynka ugryzła swoją codzienną bułkę i wydała z siebie odgłos pomieszanego bólu z zaskoczeniem. Nakazałam jej rozewrzeć buzię i zajrzałam do środka chybocząc przednimi ząbkami w celu sprawdzenia czy coś jest na rzeczy. I było. Dolne siekacze leciutko zachwiały się. Moje zdziwienie popchnęło mnie ku poszerzeniu wiedzy. Pomyślałam, że nie będę przeszukiwać internetu, lecz z zaistniałą wątpliwością udam się do specjalisty. A, że wizytę kontrolną miałyśmy dosłownie na dniach ...

Odpowiedź Pani Dentystki brzmiała „tak”. Rozpoczęłyśmy rozmowę , z której dowiedziałam się kilku ciekawych rzeczy, którymi chciałabym się z Wami podzielić.

Nie wiem czy wiecie o tym, ale zawiązki zębów, a także proces ich mineralizacji rozpoczynają się już w życiu płodowym naszego dziecka. Około 17 tygodnia ciąży ...
Proces to długi, bo kończy się po narodzinach dziecka. Pierwsze mleczne ząbki wyskakują w okolicy 6 m.ż. a ostatnie około 30 m.ż. Dziecko posiada pełne uzębienie mleczne przed ukończeniem 3 lat.
Ząbki mleczne znacznie różnią się od stałych m.in. kolorem, kształtem i ułożeniem. Te pierwsze są bielutkie i ciasno ułożone jeden obok drugiego. Korzenie mają rzadsze, ale dłuższe. A n=między ich ramionami posiadają zawiązki tych drugich. Zęby stałe są bardziej mleczno – żółte, bardziej owalne w kształcie i z mocniejszymi korzeniami. Zdrowie zebów stałych bardzo zależy od zdrowia mleczaków. Podkreślam BARDZO.

Panuje błędne moim zadaniem przekonanie, że mleczakami nie należy sobie głowy zawracać. Że są one słabe i w dodatku niedługo wylecą, więc nie ma czym się przejmować. A właśnie ta „słabość” powinna każdemu rodzicowi zapalić czerwone światło ostrzegawcze.
Nasza Pani Dentystka w odpowiedzi na pytanie „od kiedy należy dbać o zęby dziecka?” odpowiedziała, ze na etapie planowania ciąży. Tak, tak. Dobrze przeczytaliście. To jakie ząbki będzie miał nasz malec, a później duży dorosły człowiek, przyszła mama powinna pomyśleć na samym początku. W jaki sposób może kobieta wpłynąć na stan i rozwój uzębienia własnego potomka? A poprzez pielęgnację własnej jamy ustnej.
Nie należy omijać dentysty kiedy jesteśmy w ciąży. Kobieta przy nadziei może, a nawet powinna leczyć zęby, jeśli jest taka potrzeba. Może także bezpiecznie korzystać ze znieczulenia miejscowego, gdyż nie przedostaje się ono do obiegu krwi, a zatem nie dotrze również do maluszka. Także dieta mamy może wpłynąć korzystnie na przyszłe ząbki dziecka, ich zmineralizowanie i ukształtowanie. Od tego co mama zje zależy ich przyszła, prawidłowa budowa.
Dbanie o zdrowe zęby dziecka to także zapobieganie przeniesieniu bakterii próchnicy z rodziców i innych bliskich osób na noworodka. Nie namawiam do zaglądania do buzi wszystkim członkom rodziny, ale może do delikatnego zasugerowania najbliższym, aby również udali się do stomatologa.

Jak dowiedziałam się podczas wizyty, w ciągu ostatnich 10 lat znacznie wzrosła liczba kilkulatków z ząbkami zaatakowanymi próchnicą. Istnieję jej dwa rodzaje:
  1. próchnica wczesna – pojawia się jak sama nazwa wskazuje wcześnie, tuż po tym jak pojawią się pierwsze zęby mleczne; atakuje siekacze a następnie kolejno pojawiające się zęby; szczególnie narażone są na nią dzieci wcześnie ząbkujące,
  2. próchnica okrężna – jest większą cholerą, bo długo pozostaje w ukryciu i w efekcie niszczy większy obszar zęba; rodzica powinna zainteresować początkowa faza pod postacią dość rozległej biało – żóltej plamy, która pojawia się najpierw tuż przy dziąśle, a następnie obejmuje cały ząb dookoła,


Mleczaki należy leczyć i już. Usłyszałam kiedyś w rozmowie, ze przecież można je usunąć i po problemie. Że po co zrażać dziecko do dentysty na samym początku. Ale to nie tak. Zęby mleczne zanim wypadną „trzymają miejsce” dla zębów stałych, są dla nich jakby znakiem, ze właśnie tu powinien pojawić się kolejny ząb. Przedwcześnie wyrwane mogą być przyczyną wad rozwojowych szczęki, co w późniejszym czasie skutkuje leczeniem ortodontycznym. Sama niestety jestem tego przykładem.

Wracając do moich pierwotnych wątpliwości, czy Dziewczynce mogą już ruszać się ząbki?

Ku uciesze Dziewczynki – tak. Otrzymała ostatnio od Babci dośc fajną książeczkę pt. „ ...” i zapragnęła kupić sobie „Żyrafkę”...


1 komentarz:

  1. Mam szczęście ze mamy fajną dentystkę, bliskosciową, pracującą w duchu nvc...;) da się:)
    U nas ząb się rusza. Z tylu widać wyraźnie juz następnego- mamy przykaz: kiwać. Ale powstaje bunt- bo to buzia a Z. ma dość duza nadwrażliwość okolic ust- zaburzenia si nam zgotowały taki los:/ H. Ma przebarwione zeby i cos zaczyna sie w nich dziać. Niestety ogrom leków przyjmowanych w ciazy aię do tego przyczynił. Dentystka mówi, ze wystarczyłoby krótko dotknąć wiertłem i byłoby po sprawie ale H. Nadal jest mała. Moze nie utrzymać dość długo otwartej buzi itd. Wiec za namową lekarza- bardzo dbamy, szczotkujemy i czekamy na kolejną wizytę

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...