11 maj 2014

DZIECKO Z BLISKA IDZIE W ŚWIAT, CZYLI MOICH 5 GROSZY

Jestem przekonana o tym, że albo sami przeczytaliście ten tytuł, albo co najmniej kilkanaście recenzji tej książki - "Dziecko z bliska idzie w świat" Agnieszki Stein.





Jakiś czas temu na wcześniejszej edycji mojego blogu mogliście przeczytać mój prosty pean na temat „Dziecka z bliska”. Dziś również kilka słów, ponieważ poetą ani dziennikarzem nie jestem. Nie bedę się rozwlekać. Pozwolę sobie tylko ZAZNACZYĆ jak bardzo lubię i cenię Panią Agnieszkę Stein. Przede wszsytkim za książki które bardzo mnie uczą, ale także uświadamiają, ze nie jestem najgorszą matką na świecie, a moje dziecko najbardziej nieszczęśliwe i na pewno będzie miało przerąbane w życiu. Pani Agnieszka miała też bezpośredni wpływ na nasze życie, moeje i dziewczynki i za to dziękuję Jej najbardziej. Dzięki Niej złagodziłyśmy stosunki przedszkolne i te między nami dziewczynami.
Pani Agnieszko, dziękuję.

Ale wracając do nowej książki, to jest ona dla mnie niemałym zaskoczeniem przyznam. Oczywiście pozytywnym. Połowa książki dotyczy rodziców !!!
Nareszcie coś o mnie, o nas. Rodzicielstwo bliskości to nie tylko dziecko. Nie chodzi w nim o to, żeby poświęcić i skupić się tylko na dzieciaku. Żeby zdrowo i harmonijnie wzrastało w naszej rodzinie, społeczeństwie i samo ze sobą. Tu chodzi o rodziców także. O relacje z dzieckiem, ale i pomiędzy dorosłymi w tejże właśnie rodzinie, w tym to środowisku zewnętrznym i pomiędzy sobą. RB to dojrzewanie wszystkich członków rodziny. Ciągłe zmiany, etapy szczęśliwości i smutku, spokoju i sytuacji trudnych. Fala zmian, sinusoida rodzinna.

Czytając „dziecko z bliska idzie w świat poczułam się tak, jakbym to ja, po raz kolejny zresztą znów ruszyła w świat. Pani Agnieszka daje mi „kopniaka na rozpęd” i zarazem głaszcze po głowie. Zdaje się mówić: „ jesteś najlepszą matką jaką możesz być dla swojego dziecka”, a równocześnie: „ skoro zajrzałaś do tej książki, to znaczy że coś się dzieje i masz potrzebę zmiany, dobrze, ze tu jesteś”.

To książka dla rodziców dzieci w różnym wieku. Od przedszkolaków do nastolatków. Dla rodziców jedynaka i sztuk kilku. Dla rodziców z rodziny patchworkowej, czy samotnie wychowujących dzieci. Każdy znajdzie w niej rozdział dla siebie i wiele, wiele ważnych słów i wskazówek. To książka do wykorzystania na już, ale i zamieszka na stałe w mojej biblioteczce. Jestem pewna, ze sięgnę po nią nie raz wraz z dojrzewaniem mojej Dziewczynki.


Polecam, polecam, polecam

1 komentarz:

  1. Jako że nie mamy kontaktu mailowego, informujemy tą drogą.
    W tym tygodniu wystartował nowy agregat zBLOGowani, umożliwiający: generowanie ruchu na blogi które dołączyły, dający możliwość obserwowania blogów i ulubionych wpisów. zapraszamy do rejestracji na www.zblogowani.pl

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...