18 mar 2013

Rebozo ... ?!?

Rebozo - tradycyjna chusta meksykańskich kobiet, posiadająca tak wiele zastosowań, jak wiele pomysłów dostarczy im wyobraźnia ... 



Na co dzień idealna jako szal, hamak, parawan chroniący przed słońcem, czy po prostu chusta do noszenia niemowląt, czyli zwykły przedmiot codziennego użytku.









Ale już dla meksykańskich położnych przedmiot wprost niezbędny w towarzyszeniu kobiecie rodzącej. Dzięki niemu ofiarowują swoim podopiecznych zarówno masaż łagodzący ból podczas porodu, czy na przykład pomoc w zmianie pozycji, jak i chwilę relaksu pomiędzy skurczami.




Chusta rebozo tradycyjnie tkana była ręcznie przez wykwalifikowane tkaczki. Tym samym otrzymywała od nich w prezencie wyjątkowy sznyt. Spod każdej pary rąk wychodziła niepowtarzalna chusta o wyjątkowym wzorze i gamie kolorystycznej. I tak mamy na przykład:







Cechy charakterystyczne wyróżniające "prawdziwe" rebozo to: 
- wielkość - 70 x 200/275 cm długości,
- skład - bawełna, ewentualnie jedwab ( mechanicznie tkane mają również domieszkę sztucznych nici ),
- krawędzie zakończone płasko, bez szwów, które mogłyby drażnić skórę,

W Polsce pojawiły się razem z Doulami, które jako osoby towarzyszące przyszłym mamom podczas porodu bardzo otwarcie przyjęły chustę. Dzięki niej mogą zaproponować rodzącej jeszcze więcej wsparcia i opieki.

Ja ze swoją chustą przeszłam długą drogę, tak jak długą drogę do mojej świadomości miała profesja DOULI. Rebozo nabyłam drogą kupna od razu po szkoleniu ... Następnie ją odsprzedałam sądząc, że bardziej aktywnej douli przyda się mocniej ... Ale nie ma jak przeznaczenie ... Rebozo wróciło i mam nadzieję, że w niedalekiej przyszłości dane mi będzie z niego skorzystać ku wsparciu i przyjemności kobiety rodzącej.  A tak wygląda:







Czy spotkaliście się już kiedyś z rebozo? Może słyszeliście o nim? Napiszcie :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...