28 wrz 2012

wolę przedszkole, albo i nie ... :)

wrzesień w tym roku przemija wyjątkowo szybko,
dni niesamowicie sprytnie ześlizgują się z kalendarza i już mamy jesień ...

byłyśmy nawet z Młodzieżą  kilka razy w naszym miejskim parku, 
zaliczyłyśmy z przyjemnością zbieranie liści, żołędzi, 
tylko kasztanów w naszym parku brak ... 
wyobrażacie sobie PARK bez kasztanów ???
obiecane były jeżyki, pieski i ludziki z owoców jesieni, a tu ... 
wyklejanki za to były liściowe, a jakże :)

to tylko kilka chwil beztroskiej zabawy na podwórku, 
bo niestety jak to u przedszkolaków bywa, moja córka także zaliczyła już 
dwie choroby, od przeziębienia do zapalenia ucha i w związku z tym 
więcej czasu spędziła w domu, ku swojej bezgranicznej radości, 
niż w owym przedszkolu ...

co dzień rano Ninka budzi się obok mnie i zadaje najsmutniejsze pytanie 
jakie można usłyszeć o poranku: " czy dzisiaj idziemy do przedszkola?" ...

przy tym minę ma taką "podkówkową", emocje na granicy zatrzymane, 
łzy w blokach startowych, ze serce moje od miesiąca poszatkowane 
nie może się poskładać ...
żadne moje słowa nie potrafią Jej pocieszyć,
 kiedy moja odpowiedź brzmi : "TAK"...

przytulanie i mamine ręce działają najlepiej, a że kilogramów sporo to malutkie ciałko posiada, bardzo mnie cieszy malutka pomoc w pocieszaniu
i ustawianiu w główce tematu przedszkolnego,
 jaki niosą książki, które nadal namiętnie czytamy :)

i to nie, że ja zakupiłam i na siłę wałkuję, 
żeby zrzucić z siebie tłumaczenie Dziecku świata i sytuacji, 
Ninka sama, na własne życzenie i za własne uskładane pieniążki, 
zakupiła kolejny tytuł do kolekcji, a mianowicie " Zuzia idzie do przedszkola", przyrzekam, że nie sugerowałam, nie podsuwałam i nie podpowiadałam,
 po prostu dziecko przejrzało cały regał z literaturą dziecięcą, 
nakazało czytać tytuły, przejrzało ilustracje i dokonało wyboru ...
 zuch dziewczyna :)

i tym oto sposobem, stosik książeczkowy do całodziennego wałkowania
 ( który zmienia się każdego dnia :) wyglądał wczoraj tak:

1. " Zuzia idzie do przedszkola" - seria Mała Mysz, wyd. Media Rodzina, cena: 7,90 zł
- kilka tytułów o mądrej i dzielnej trzyletniej Zuzi, która przeżywa codzienne "problemy" trzylatka, nie raz wspierały Nas np. podczas wizyty u lekarza,


2. " Basia i przedszkole" - Zofia Stanecka, wyd. Egmont, cena: 14,99 zł
- seria o Basi chyba nie wymaga żadnego recenzowania, mądre, życiowe książeczki o rezolutnej dziewczynce w bluzeczce w paski i Jej wyjątkowo fajnej rodzinie, moje dziecko utożsamia się z Basią całkowicie :)


3. "Lenka" - Katalin Szegendi, wyd. Namas, cena: 19,oo zł
- wyjątkowo piękna w warstwie słownej ale i graficznej książeczka o możliwej przyjaźni i bezwarunkowej akceptacji, lektura obowiązkowa, zamieszkała u Nas dzięki cudownej cioci Ani, która na okładce zobaczyła "zdjęcie" mojej Niny ...


4. "Świerszczyk" - ostatni, przedszkolny numer magazynu dla dzieci, który uwielbiamy, a Dziecię kupuje sobie samo, za własny pieniądz :)



...
działanie dziecięcego mózgu nigdy nie będzie dla mnie zrozumiałe,
 ale jestem taaaaaka dumna,
iż mała, kochana główka, sama z siebie poszukuje informacji, które w bardzo trudnej dla niej emocjonalnie sytuacji, pomogą Jej znaleźć względny spokój i odrobinę zrozumienia ...

ps. a co u Was leży na stosiku? po co najczęściej sięgają wasze dzieci?
ps2. jak radzicie sobie z pierwszymi dniami w przedszkolu?

xxx

6 komentarzy:

  1. No to przybiegałm tu i co ja widzę? Basia też polecana :)
    Seria o Basi mi się podoba, bo nie jest taka cukierkowa, jest prawdziwa: złoszczą się, śmieją, czasem przeklną. Jak w życiu :)
    Ale tą "Lenką" mnie zaskoczyłaś. Nie widziałam nigdy. Muszę ją koniecznie kupić mojej Lence :) Będzie zachwycona czytając o drugiej Lenuszce.
    Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie "Lenka" to konieczność, jest piękna :)

      Usuń
  2. Ehh i przeżywamy to samo z przedszkolem. Moja Maja ma pierwszy tydzień przedszkola za sobą. Dziś po raz pierwszy nie płakała podczas rozstania. Rozszlochała się dopiero, jak po nią przyszłam.
    Codziennie rano, gdy znowu muszę Ją zaprowadzić taką smutną do przedszkola, żołądek zwija mi się w kłębek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzielna dziewczynka, i Maja i Ty :) trzymamy kciuki za Was i za siebie :)

      Usuń
  3. i u nas Basia na tapecie :) pozostałe pozycje (łącznie ze "Świerszczykiem") również znamy :) poza tym Pomelo po raz pierwszy, Pomelo po raz drugi, i Pomelo po raz trzeci! Wydawnictwo Zakamarki :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...