2 sie 2011

dziś POUCH i czas się schować jak kangur :)

Bardzo, baaaaaaardzo przepraszam za przeogromny czas przerwy, 
ale już się tłumaczę, choć zapewne wielu z Was doświadczyło czegoś podobnego, 
ale a niech tam napiszę ;) 
( i znów dłuuuugie zdanie wyszło :)

a było to tak ... proza życia, wizyta Sis i Jej Młodych, potem lekarze, potem praca, 
później obowiązki wobec najbliższych, a teraz piszę bardzo szybko również, 
bo na czterech kółkach zbliżają się już do Nas kolejni goście :)

Tym razem przyjaciółka Anka z małą "nową" dla Ninki Alinką ... :)

I znów będzie wesoło i gwarno i ani chwili, żeby coś napisać. 
Obiecuję, że jesienią będzie terminowo i regularnie pisało się na Miny Niny ...

A dziś "pouch", czyli to co tygryski lubiły najbardziej i same używały. 



Pouch to z angielskiego "kieszeń", czyli u Nas tzw. "kieszonka",
 w której nasze noszone z przyjemnością dziecię może 
leżeć w pozycji kołyskowej ( idealnej dla noworodków i niemowląt ), 
albo siedzieć, gdy siedzieć już potrafi i na przykład zmęczą mu się nóżki 
( jak mojej Młodej :)
Kieszonka jest kawałkiem tkaniny zszytym w okrąg i zakładanym na jedno ramię.
Zaletą jest przede wszystkim to, że idealnie mieści się w torbie i może być zabrane ze sobą na spacer na wypadek zmęczenia wyżej wspomnianych bardzo młodych nóg. Natomiast wadą na pewno to, że musi być idealnie dobrana do sylwetki noszącego, gdyż brak w niej regulacji ( w tym tradycyjnym pouchu ).
Za duża kieszeń nie utrzyma dziecka i zawiśnie Ono na biodrze naszym, zbyt mała chusta przydusi Nas i dziecię.

Oczywiście świat nie byłby światem a ludzie ludźmi, gdyby nie wymyślono pouch-y regulowanych, albo nawet z otworkami na nóżki, lecz czasem co za dużo, to ... ( moim skromnym zdaniem oczywiście ).

Przykładów jest także wiele, więc zacznę od naszego osobistego, który leży i czeka sama nie wiem na kogo Hotslings-a, o którym już pisałam tu, a wygląda tak:


piękny, prawda??? :)

Ale poważnie , jeśli chcielibyście kieszonkę dla Was, koniecznie obejrzyjcie i poczytajcie dokładnie o :

1. Jendrulino - zaproponuje wam pouch-e jedno - i dwustronne, tkane z bawełny ( 97% )i elastynu ( 3% ) i w dobrej cenie: 65 - 89 zł:

Juri

Jena

Jaon ( w stylu glamour :)


2. Mamuka.pl ( dawne Bebelulu ) proponuje Nam odświeżone "kangalu", czyli ich kieszonkę w cenach ok. 59 zł, na przykład w genialnym dla mam wojowniczek o wolność lub szybciej dla tatusiów, wzorze "m o r o":



ale i w kilku podstawowych kolorach jak pomarańczowy, zielony i beż ...

3. Wallaboo, mój zachwyt i miłość od pierwszego zdjęcia :D ja po prostu konsumuję oczami i gdy zobaczę coś takiego, to myślę " moja Ci ona..."...
( regulowane :)







Wallaboo, do tej pory kojarzyło mi się wyłącznie ze śpiworkiem - gniazdkiem,,a tu niespodzianka i nie mogłam oderwać wzroku od ich strony i do kupienia na http://www.hipkids.pl/category.php?id_category=31


XXX

3 komentarze:

  1. Będę musiała przetestować wszystko w sklepie nim podejmę decyzję- bo tyle rożnych różności:D

    OdpowiedzUsuń
  2. Koniecznie należy potestować, zmierzyć się i przymierzyć, ponieważ każda firma ma swój własny , unikalny schemat rozmiarów :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja używałam chusty bebelula i jestem zadowolona

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...