28 sie 2011

dwa tygodnie na ...

Wczoraj wieczorem, z dzieckiem na ręku oglądałam "Dwa tygodnie na miłość" 
i jak zwykle
(bo oglądałam to już chyba szósty raz )
wzruszyłam się ... to chyba nie jest normalne i lekko się wstydzę, ale cóż...
Słowo się napisało :)

Ważniejsze w poprzednim zdaniu jest raczej to, 
że oglądałam film z dziecięciem na kolanach ...
Nie spało i płakało i bolał brzuszek i dużo wrażeń w ciągu dnia i ... tak wyszło 
i wcale się tym nie szczycę, ale może ktoś z was czasem miewa takie dni, 
ze nic nie idzie jak powinno i po swojemu całkiem układa Nam plan dnia , 
a Mi już siły brak i na konsekwencję i na tłumaczenia ... 

W dodatku miałam urodziny, dwie świeczki w kształcie cyfry "3" 
szczerzyły na mnie zęby z tortu i jakoś nieswojo mi się zrobiło od samego rana. 



Trzydzieste urodziny nie obeszły mnie w ogóle. 
Byłam wtedy w czwartym miesiącu ciąży 
i czułam się i wyglądałam i miałam energię i chęci i świat jawił się słonecznie i z przyszłością przed nosem ...

Wczoraj też świeciło słońce, ale wiał też wiatr, który przyniósł lekki niepokój i zastanowienie nad zmianami w moim życiu. 
Moje dziecko idzie do przedszkolo - żłobka :)

xxx

ps. jeśli nudzę, to przepraszam, ale urodziny skłoniły mnie do prywaty :)

2 komentarze:

  1. Spóźnione wprawdzie, ale wszystkiego najlepszego i aby szło ku lepszemu! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. prywata jest dobra ;)
    buziaki od anki skakanki i aliny maliny

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...