9 lip 2011

dobra chusta dobra na wszystko :)

zbierałam się bardzo długo do napisania postu o "szmatach" 
- jak mówią o nich wtajemniczeni członkowie, tzw. chustomaniacy :)

ja Nim nie jestem, jeszcze ... ( ale może przy następnym dziecku :)
moja córka ma już dwa i pół roku i raczej już nie bardzo nadaje się do noszenia w chuście, chociaż na plecach, myślę, ze jeszcze dałabym radę ( duża z Niej dziewczynka :)

nosiłam Ją krótko, acz z niekłamana przyjemnością, w kieszonece Hotslings, 
o tórej juz pisałam na początku mojego blogowania, cudny, bliski, 
tak razem we dwie czas, rozmarzyłam się na wspomnienie :)

o chustach do noszenia niemowlat i dzieci już nieco starszych, dawno nie było tak głośno. "Trend" rozprzestrzenił się w Polsce nareszcie i zamotanych coraz więcej na ulicach
 i  wybór chust mamy znakomity :)
Rodzime firmy, a włściwie pojedyńcze osoby naprawdę dają radę
 towrzą własne, unikalne, a nawet już czasem kultowe wzory chust. 

do mnie to przemawia: " dobre, bo polskie", a polskie chusty są naprwdę wyjątkowe.

dobre chusty to te:
  • wykonane z naturalnych, certyfikowanych, wysokiej jakości materiałów, bez sztucznych i szkodliwych dla nas i dzieci dodatków, 
  • utkane specjalnym splotem  skośno - krzyżowym, dzięki któremu rozciąga się po skosie, utrzymując dziecko w odpowiedniej pozycji; 
  • nie może być zbyt sztywna, gdyż przyniesie dziecku dyskomfort, musi być miękka, przewiewna i  w miarę śliska w dotyku, co pomoże w odpowiednim wiązaniu: 
  • najlepsza chusta, to ta najprostsza - kawałek "szmaty", brak jaichkolwiek dodatków, kieszonek, suwaków, ułatwia jej użytkowanie :)


rodzajów chust jest baaaardzo wiele, najbardziej klasyczny podział to: 
chusty "wiązane", "kłólowe" i "kieszonki", 
wiązane możemy podzielić również na tkane i elastyczne, 

plan Mam taki, że opiszę je wszystkie w kilku postach, 
żeby nie było, że "szmat" nie szanuję i traktuje je pobierznie i lekko, dobrze?

a Wy moi drodzy, wiążecie? nosicie? lubicie?

xxx

4 komentarze:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. nosicie i lubicie :)
    w moim mieście spotkałam tylko dwie chustonoszki w ciągu kilku miesięcy...

    http://house-manager.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. na nosiłam Tymka w chuście Bebelulu...niestety tej firmy nie polecam :) tkanina przez dwa lata nie zmiękła i Tymek nie miał w niej takiego komfortu jak w innych (nie pamiętam firm, bo tylko je przymierzaliśmy). Dobrze taką chustę wziąć do ręki, a najlepiej byłoby zawinąć w nią dziecko i wtedy zdecydować się na zakup :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak słyszałam, że Bebelulu było twarde, podobno trzeba wyprać i wyprasować ...ale na szczęście na rynku mamy bardzo duży wybór, więc może rodzeństwo Tymka będzie miało szansę :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...